|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Tagliatelle SuzettePowiem krótko, zakochałam się w tym smaku. Mogłabym jeść to danie na śniadanie, obiad, kolację i potem jeszcze na deser. Tylko nie wiem co na to moje biodra ;) Danie wzbudziło podziw w rodzinie nie tylko na talerzu, ale i w trakcie przygotowywania. Synio jak zobaczył jak flambiruję naleśniki powiedział "Wow, a ja myślałem, że tak potrafią tylko prawdziwi kucharze". Małżonek natomist obawiał się o stan naszych mebli po tym wyczynie - na szczęście nic nie spłonęło. Przepis pochodzi z książki "Meals in minutes" Ainsley'a Harriott'a.
Składniki: 100 g mąki pszennej 1/4 łyżeczki soli 1 jajko, lekko ubite 25 g roztopionego masła (nie dałam) 250 ml mleka olej słonecznikowy do smażenia 40 g niesolonego masła 2 łyżki cukru pudru (dałam waniliowy) + 1 łyżka skórka i sok z 2 pomarańczy 2 łyżki brandy (dałam jasny rum) śmietana do podania
Wykonanie: Przesiać mąkę i sól do miski, zrobić dziurę i wlać jajko, masło i połowę mleka. Dobrze ubić aż się wszystko połączy i potem stopniowo dodać pozostałe mleko. Rozgrzać odrobinę oleju na 18 cm patelni, i smażyć cienkie naleśniki (powinno wyjść około 8 sztuk). Naleśniki ułożyć jeden na drugim, zwinąć w rulon i pokroić na około 1 cm paski. Na patelni rozgrzać masło z 2 łyżkami cukru, sokiem i skórką z pomarańczy. Mieszać aż cukier się rozpuści. Wrzucić pocięte naleśniki i podgrzać mieszając. Nastęnie przesunąć naleśniki na jeden brzeg patelni i zwiększyć ogień. Posypać pozostały cukier na puste miejsce a kiedy zacznie się topić i bulogtać nalać alkohol. Ostrożnie podpalić. Pozwolić płomieniom wypalić się. Podować natychmiast z odrobiną śmietany.
sobota, 30 stycznia 2010, kabamaiga
Tagi:
Ainsley Harriott
Komentarze
2010/01/30 19:04:25
Hihi, to ja z tych, co panicznie boją się podpalania na patelni. :D Wiele bym dała by pozbyć się tego lęku, bo wyobrażam sobie jak bardzo flambirowanie wpłya na smak potrawy... Ech...
2010/01/31 00:57:08
Fajny pomysl na nalesniki na slodko, dla dzieciakow i nie tylko :)
2010/01/31 13:14:22
Wyglada pysznie. Ja jeszcze nic nie flambirowalam niestety (a moze to i dobrze bo nie wiem, jak by sie to skonczylo) :)
2010/01/31 13:34:42
Ivon może być ciekawe, jeśli się lubi figi, a ja niestety jeszcze nie
kasandra - polecam Małgosiu do odważnych świat należy, to nie jest takie straszne Monikucha, zapewniam, że to nie tylko dla dzieciaków Majanko ojejku dziękuję bardzo Gosiu, wypróbuj koniecznie Maju skończy się pomyślnie, zapewniam. Tylko dzieciaczka z dala od kuchni na ten moment ;)
Gość: Jola, 83.238.57.10*
2010/01/31 15:20:04
Gratuluję kolejnej wspaniałej potrawy. Zdjęcia są przepiękne, działają na wyobraźnię. Biorąc pod uwagę, że nasza jamniczka reaguje histerycznie na fajerwerki, widok płonącej patelni doprowadziłby ją do załamania nerwowego :)
|
Pozdrawiam :D