|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
40% żytni z kminkiem - Weekendowa po godzinach nr 7Trochę mam zaległości w Weekendowej po Godzinach, ale nadrabiam. No przynajmniej się staram. Chlebek zaproponowany w ramch lekcji nr 7 jest wspaniały w smaku. Upiekłam go w 2 wersjach: foremkowej i w koszu. Niestety po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że kosz mnie jednak nie lubi (albo, że kupiłam za duży). Chlebek foremkowy jak dla mnie doskonały, pięknie wyrósł, wspaniale smakuje, ma cudne wnętrze. Natomiast ten z kosza rozlazł się, przypiekł lekko, smakuje niby dobrze, ale nie lubię takich płaskich kromek. Wielkie podziękowania dla mojego męża, który dzielnie pilnował chleba, zmniejszał temperaturę i wyjmował chleb, kiedy ja spacerowałam sobie z córeczką. Zaczyn: 400g maki żytniej razowej (lub średniej) - dałam razową 332g wody 20g (2 łyżki) zakwasu (żytniego razowego najlepiej) Ciasto chlebowe: 600g maki pszennej chlebowej wysokoglutenowej 2 1/2 łyżeczki kminku - nie dałam 1 łyżka soli 12g świeżych drożdży lub 1 łyżka drożdży instant - dałam 1 łyżeczkę instant plus cale ciasto zakwaszone minus 2 łyżki Wykonanie:
Składniki zakwasu wymieszać i zostawić na 14-16 godzin w temperaturze 21C.
Wymieszać dokładnie składniki ciasta chlebowego wraz z zakwasem ok 3 min, sprawdzić hydrację i znów wyrabiać, aż do utworzenia się silnego glutenu ok 3-4 min.
Ciasto jest gęste i lepkie.
Zostawić do wyrośnięcia 1 godz.
Podzielić i ukształtować dwa bochenki.
Zostawić znów do wyrośnięcia na 50-60 min w 25-28C (moje wyrastały w słońcu na balkonie - mam zabudowany, więc nie wiało).
Naciąć i wsadzić do pieca (na rozgrzany kamień - ja piekłam bez) 240C na 15 min, potem temperaturę obniżyć do 230C i piec kolejne 20-25 min.
![]() środa, 12 maja 2010, kabamaiga
Komentarze
ugotujmy
2010/05/12 08:31:59
ja lubię płaski kromki..jeśli są z domowego chleba:-)
2010/05/12 11:06:37
ALe ładne te Twoje chlebki - mi też wychodza takie jamniczki :) ale ja i takie bardzo lubię bo to moje włąśne tqorki są przecież :)
serdecznie pozdrawiam 2010/05/12 13:00:00
Sliczne chlebki. I jeden i drugi bardzo mi sie podoba :)
Ja tez nadrabiam zaleglosci i po raz drugi pieke buleczki meksykanskie, ktore wlasnie sobie wyrastaja (podczas pieczenia pierwszych strzelila mi zarowka w piekarniku i musialam buleczki wyrzucic bo balam sie, ze gdzies mogly utknac szkla). Ja to mam szczescie :( Pozdrawiam. 2010/05/12 13:06:41
Piękne chlebki. Ja bym dodała kminek bo bardzo lubię ale i tak napewno sa przepyszne:)
2010/05/12 16:50:14
Asiejko to jest właśnie zaleta, że domowe :)
mydelicious dziękuję Eweloso mnie też duma rozpiera, że to moje, tylko ja bym tak chciała idealnie :) Majazteca tak to właśnie jest z tymi naszymi kuchenkami, piekarnikami albo naczyniami żaroodpornymi. Moja mama ostatnio wywaliła 3 kg indyka jak jej pękło naczynie podczas pieczenia. Wiosenko lecę obejrzeć 2010/05/13 13:24:18
Piekne chleby! I rzeczywiscie pyszne, to fakt :)
I maz niesamowity! Moj niestety spalil juz dwa garnki gotujac sobie wode na makaron, wiec opieki nad chlebem bym mu nie powierzyla ;) Pozdrawiam! 2010/05/13 14:12:04
Majanko oj pyszny, pyszny.
Bea dziękuję. A mąż jest wspaniały pod tym względem (no i nie tylko tym). |