|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Frużelina wi¶niowaKiedy rok temu ujrzałam tę frużelinę u Komarki wiedziałam, że j± zrobię. Musiałam poczekać rok, bo wtedy u nas było już po sezonie wi¶niowym. Czekałam więc cierpliwie i kiedy wreszcie w sadzie urwali¶my 4 łubianki wi¶ni, a potem rodzinnie je drylowali¶my (ile było przy tym ¶miechu), zabrałam się wreszcie do roboty. Postanowiłam, że zrobię od razu z 4 kilogramów. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Teraz mamy zapas na długie zimowe wieczory i poranki, kiedy będziemy j± jedli z ulubionymi placuszkami albo z ... a z czym zobaczycie już nieługo.
Składniki: około 2 kg wi¶ni, Wykonanie:
Wi¶nie umyć, wydrylować. Połowę wi¶ni zasypać cukrem (zasypałam mniej więcej 1/5 z przepisu) i podgrzać, aby pu¶ciły sok (można zrobić to z pomoc± sokownika). Kiedy się rozgotuj±, odcedzić, najlepiej przez sito i gazę, aby uzyskać jak najwięcej soku. Sok jeszcze raz podgrzać, dodać cukier (dałam resztę z tego co zostało) i kiedy rozpu¶ci się, dodać drug± połowę wi¶ni. 3/4 opakowania żel-fixu* (ja dałam całe) wsypać do soku z wi¶niami i według przepisu na odwrocie, gotować 1 minutę. Gor±c± frużelinę przełożyć do słoików, szczelnie zamkn±ć i ustawić dnem do góry. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.
niedziela, 01 sierpnia 2010, kabamaiga
Tagi:
wi¶nie
Komentarze
2010/08/01 20:22:21
frużeliny nigdy nie jadłam, choć widziałam w sklepie, szybciej jednak zdecyduję się na tak± w wersji homemade (:
a kuchnia nie wygl±dała po drylowaniu jak po teksańskiej masakrze pił± mechaniczn±? (; 2010/08/01 20:35:29
Majanko u nas też szpaki podjadały. No i nie zgadła¶ - będzie deserowo.
Viridianko my tak wygl±dali¶my, a jakże, ale przezornie drylowali¶my na dworze :) 2010/08/02 09:12:30
Nigdy nie robilam fruzeliny a tym bardziej nie jadlam. Musi doskonale smakowac do deserow. Albo swiezych buleczek :)
|
Frużelinkę może użyjesz do pysznych bułeczek na ¶niadanko?:)