|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Rostis z cukinii i parmezanuZ moją rodzinką nie jest kulinarnie najlepiej. Gdybym chciała wymienić czego nie lubią, długo by mi zeszło. Papryka to numer 1, szpinak nr 2, gdzieś tam dalej jest też cukinia i kalafior. Są też rzeczy, których nie lubimy "oddzielnie", do mnie należy brukselka, do męża brokuły, do córci dynia, a do synia cebula. No i jak ja mam gotować? No cóż, czasami trzeba oszukać, czasami niestety się nie da bo "wyczują", że coś w tym daniu jest nie tak. Tak było i z tymi placuszkami. Zrobiłam, kiedy nie było ich w domu. Synio już jak je zobaczył był podejrzliwy i zapytał co tam jest. Ja sprytnie odpowiedziałam, że szpinaku tam nie ma. Efekt? "Mamo nie chcę być niegrzeczny, ale to jest obrzydliwe". Śmiem się nie zgodzić - mi smakowało i to bardzo. Danie znalezione oczywiście u pana A. i dodaję je do Cukiniowej Akcji.
Składniki: 550 g cukinii, startej na tarce o grubych oczkach 100 g mielonego ryżu* 3 łyżki posiekanych liści kolendry (dałam natkę pietruszki) 75 g startego Parmesanu 1 jajko, roztrzepane 1 łyżeczka startej skórki z cytryny 50 g płatków migdałów oliwa z oliwek Wykonanie: Startą cukinię wycisnąć bardzo dokładnie w ściereczce kuchennej, tak aby pozbyć się całkowicie wody (w przeciwnym razie placuszki się rozpadną). Wyciśniętą cukinię włożyć do miski. Dodać do niej ryż, kolendrę, Parmezan, jajko, skórkę z cytryny i migdały. Doprawić do smaku i podzielić na 16 małych, równych, spłaszczonych placuszków. Rozgrzać 2 łyżki oliwy na teflonowej patelni (ja użyłam grillowej) i ostrożnie smażyć placuszki przez około 2-3 minuty z jednej strony. Osuszyć z tłuszczu na ręczniku kuchennym. Do momentu podania można trzymać w piekarniku rozgrzanym do 100 stopni.
* jeśli nie macie takiego polecam użyć blendera i zmiksować ziarenka ryżu
piątek, 27 sierpnia 2010, kabamaiga
Komentarze
2010/08/27 08:19:34
Hi hi, ja tez nie przepadam za brukselką ale u mnie jest tolerowana, Zreszta u mnie wszyscy mają fioła na punkcie warzyw. Takie placuszki zniknęłyby napewno:)
2010/08/27 08:22:05
Wspaniale te placuszki!!! u mnie nie ma problemu na szczescie z nielubieniem warzyw,jednym w nielasce corki jest szpinak,ale jestem pewna,ze i ten z czasem polubi...
Pozdrawiam :) 2010/08/27 08:33:04
ja lubię wszystkie warzywa, ale nie lubię grzybów i owoców morza, jak możne nie lubić szpinaku?! :P:P
2010/08/27 08:34:51
wiem, co to znaczy. u mnie w domku problemu nie stanowią składniki - domownicy są prawie wszystkożerni. gorzej z eksperymentami i nowościami kulinarnymi... ech, tradycjonaliści. najlepiej schabowy albo mielony, ziemniaki i kapusta kwaszona. i ani w tą, ani w tamtą jeśli chodzi o eksperymenty i nowe doznania kulinarne. muszę się nieźle namęczyc , aby im dogodzic.
Twoje placuszki wyglądają bardzo kusząco. i te paseczki przypieczone. nie wpadłąbym, by je ułożyc na gill. ;] 2010/08/27 09:44:48
Droga Koleżanko nie chcę wyjść na pochlebcę, ale pyszne danie przygotowałaś;-)
Pozdrawiam;-) 2010/08/27 15:16:25
Hehe u mnie w domu też tak było.. Każdy lubi co innego.. Swego czasu mama gotowała nawet 4 obiady jednego dnia, "dla każdego coś dobrego", po czym powiedziała 'basta!' i już nie gotuje prawie wcale;))
Patent z 'oszukiwaniem' przerabiano i na mnie, ale też nigdy się nie dałem;) Takie placuszki to bym sobie z wielką chęcią wszamał i ja... Uwielbiam takie zielone smakołyki. Swoją drogą podziwiam Twojego synia.. Taki grzeczny.. Ja bym zaraz narobił rabanu na caaaały dom;))) Pozdrawiam 2010/08/27 15:39:33
Nie cierpiałam szpinaku, teraz go uwielbiam M, pluł marchewką teraz smażąc warzywa dopomina się o jej dodatek. Gusta i smaki się zmieniają i cierpliwie trzeba to przeczekac ;D Placuszki z cukinii lubie bardziej na ostro ,ale i tymi bym się zajadała :)
2010/08/27 20:26:28
Dyrdymałki u mnie niestety to nie działa. Tylko raz udało mi się przemycić szpinak :(
Wiosenko zazdroszczę tego fioła. U mnie warzywa lubią, ale ograniczoną liczbę Gosiu polubi, jestem pewna Viri oj można, można Karmelitko a u mnie patelnia grillowa jest podstawą Asiejko, prawda? Grumko, drogi Kolego, jeśli o mnie chodzi to możesz wychodzić ;) Panno Malwino - cieszę, się, że się podoba Dorotko :) Justmydelicious zielony coś w sobie ma Spencer to podziwiam Twoją mamę, ja tak nie robię i NIGDY nie zamierzam Szarlotku ja też tak miałam ze szpinakiem. A cukinię to ja mogę w każdej postaci. 2010/08/27 22:26:14
Świetne te placuchy! :) U mnie jest podobnie ;) hyhy :D Moi Panowie tez są dość wybredni, szczegolnie jesli chodzi o wszelką zieleninę ;)) Koperek, natka, cukinia , brokuły są bee.. A mnie smakują:)
2010/08/28 21:40:49
To ja chętnie na te placki się wproszę. A jak na razie to porywam przepis i go wypróbuję niebawem. Pozdrawiam.
|
u mnie szpinak jest przekształcany w brokuły i wtedy nie ma problemu ;)
gorzej z papryką ;)
pozdrawiam
u.