Blog > Komentarze do wpisu
Pan de Horiadaki
No cóż nie udało mi się przygotować go wtedy, kiedy akurat był w ramach Weekendowej Piekarni. Na całe szczęście go zrobiłam. Mój małżonek powiedział, że konkuruje z jego ulubionym chlebem i że to chyba najlepszy chleb jaki kiedykolwiek jadł.

Zaczyn:
20 g + 2 łyżki zakwasu (żytniego lub pszennego)
70 g maki pszennej o dużej zawartości białka
ok. 40 g wody
Ciasto właściwe:
130 g zaczynu
440 g mąki pszennej
300 g wody
10 g soli
15 g cukru
1 łyżka oliwy
1/4 szklanki pokrojonych na ćwiartki oliwek (opcjonalnie) [ja oliwki pomijam]-nie dałam
garść czarnuszki (opcjonalnie) [polecam jednak dodać]-dałam siemię lniane
Wszystkie składniki zaczynu wymieszaj dokładnie łyżką. Miskę przykryj folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia na ok. 12 godzin (najlepiej na noc).
W dniu wypieku mąkę na ciasto właściwe wymieszaj z wodą i odstaw na 20 minut. Dodaj zaczyn i wyrabiaj ciasto około 10 minut, dodając stopniowo cukier, sól i oliwę. Kiedy będzie lśniące i gładkie, uformuj kulę i włóż ją do nasmarowanej oliwą miski. Przykryj i odstaw do wyrośnięcia na 3 godziny, w tym czasie mniej więcej co godzinę odgazowując ciasto (przebijając kulę i lekko wygniatając ciasto za każdym razem).
Kiedy ciasto przyrośnie mniej więcej dwukrotnie, jeszcze raz je zagnieć, dodając oliwki i czarnuszkę; uformuj okrągły bochenek (co nie jest łatwe, bo ciasto jest dość luźne). Ułóż go w wysmarowanej olejem lub wyłożonej pergaminem formie keksowej albo tortownicy. Formę szczelnie owiń folią spożywczą i odstaw, aż co najmniej trzykrotnie powiększy swoją objętość (musi podchodzić do krawędzi formy).
Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Wierzch wyrośniętego ciasta posmaruj oliwą i posyp dodatkowo czarnuszką.
Piecz około 40 minut.
/wydrukuj przepis/
czwartek, 21 października 2010, kabamaiga
Pozdrowienia.