Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...




Kontakt:
kabamaiga@gmail.com








Teraz w kuchni









Można mnie tutaj znaleźć

Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria



Durszlak.pl



Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi

my foodgawker gallery

my photos on tastespotting








Blog > Komentarze do wpisu

Makaroniki czekoladowe

Miałam super przepisem uczcić orzechowy tydzień.  Pomyślałam, że skoro pierwsze nie wyszły najgorzej, to drugie powinny się udać.  Jak się okazało nic bardziej mylnego.  Przepis się pojawi, bo może ktoś, kto się zna powie mi co zrobiłam źle.  Czy za długo mieszałam?  Za długo piekłam?  A może właśnie za krótko?  No i jakby było mało to wybrałam maślaną masę do przekładania.  Jednak nie jest to najlepszy pomysł do makaroników (moim skromnym zdaniem oczywiście).

Przepis na makaroniki na podstawie Viri a na masę stąd.

makaroniki czekoladowe

 

Składniki:

70 g białek, wysuszonych przez 3-5 dni na blacie (białka przelewamy do miseczki i odstawiamy w temp. pokojowej na 3-5 dni)

170 g cukru pudru, w proporcji 35:135

100 g mąki migdałowej (użyłam zmielonych płatków migdałowych)

1 łyżka gorzkiego kakao

Wykonanie:

Białka ubić na średnio sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i kakao. Wmieszać sypkie składniki do białek.

Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem (lepiej matą teflonową, gdyż z niej wygodniej się odklejają makaroniki po upieczeniu). Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, najlepsze jest do tego łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Ciasteczka można posypać czymś (np. sproszkowanymi owocami, drobno zmielonymi, lub drobno zmieloną kawą). Potem odkładamy blachy na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut. Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny (ja piekłam w niższej temperaturze). Makaroniki nie powinny się zbrązowieć!

Ostudzone makaroniki przekładać kremem i podawać.

 

Krem maślany:

100gr cukru
2 duże białka jajek
180gr masła w temperaturze pokojowej
1/4 do1/2 łyżeczki cynamonu
1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej

Białka i cukier włóż do miski i ustaw nad garnkiem z wrzącą wodą.  Ubijaj cały czas nad parą, aż masa będzie ciepła w dotyku, przez około 3 minuty.  Cukier ma się rozpuścić.  Przelać białka do stacjonarnego miksera i ubijać pianę na średniej prędkości aż ostygnie i będą formować się górki, przez około 5 minut.  Po łyżce dodawać masło, cały czas ubijając aż masa będzie gładka.  Jak włożymy już całe masło ubijamy dalej na średniej prędkości, aż masa zgęstnieje i będzie głądka.  Trwa to około 6-10 minut.

 

A tak makaroniki wyglądają z wierzchu:

makaroniki czekoladowe

 

/wydrukuj przepis/

czwartek, 11 listopada 2010, kabamaiga
Komentarze
2010/11/11 09:03:18
ja jestem nie obiektywna , bo makaroniki mnie zauraczają ,ale mi się twoje podobają
a co nie poszło nie tak nie pomogę bo sama piekłam tylko kilka razy i raz z takim skutkiem ,że je pokruszyłam i zrobiłam inne ciasteczka :P
-
2010/11/11 09:11:21
Kabamaigo ja doprawdy nie wiem co Ty chcesz od swoich makaroników?? Wyglądają ślicznie. Ja sie wprawdzie na makaronikach nie znam, ale takie ciasteczko pochłonęłabym bez zastanowienia:) pozdrawiam ciepło
-
2010/11/11 09:18:00
Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem ale pierwsze zdjęcie przedstawia bardzo profesjonalne makaroniki. A drugie bardzo apetyczne:)
-
2010/11/11 09:47:49
wyglądają przepysznie! i do tego czekoladowe :)
-
2010/11/11 11:29:34
Wyszły Ci wspaniałe. Ja jeszcze nie mam odwagi żeby je zrobic ;)
-
Gość: Jola Gajda, 109.200.80.1*
2010/11/11 11:43:27
Na pewno smakują super.
-
2010/11/11 12:52:06
Karolinko, ja sie na makaronikach nie znam, nie robilam ich jeszcze i pewnie nie prędko zrobię, ale powiem Ci, ze one wyglądają pięknie! Kształtne i ładne są ! :)))

Pozdrawiam ciepło:)))
-
Gość: lo, 178-36-27-74.adsl.inetia.pl
2010/11/11 12:54:24
Twoje makaroniki wyglądają pięknie. Na pewno nie mieszałaś ich za długo, bo maja piękny profesjonalny rancik. Popękać mogły Ci z dwóch powodów. Zbyt mokra masa do nadziania lub za krótki czas suszenia w piekarniku. Piecz je 1-2 minuty dłużej. Pozdrawiam serdecznie. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
-
2010/11/11 13:32:51
stopka śliczna jest :) za krótko pieczone moim zdaniem, tak jak Lo napisała, też miałam kiedyś podobny przypadek przy zielonych ;))
-
2010/11/11 14:09:40
ale cudnie wygladaja:) mmm... zjadlabym takich pysznosci:)
-
2010/11/11 15:43:09
nie miała okazji piec makaroników.
ale za sprawą takich jak Twoje chyba się za nie zabiorę ;]
-
2010/11/11 17:14:33
Dla mnie makaroniki to nadal tajemnica i podziwiam wszystkich, ktorzy je robią :)
-
2010/11/11 20:17:03
nigdy nie jadłam makaroników i zawsze sobie obiecuję że wypróbuje, ale jak już do tego dojdzie zacznę od Twojego przepisu :)
-
2010/11/11 21:24:53
MArgot mam dokładnie to samo.
Jolu moje popękane straszliwie. Moja córcia nazwała je nawet gnieciuchy.
Wiosenko bo na pierwszym nie widać zgnieceń :)
Paula czyżby kolejna czekoholiczka? ;)
Emma a ja się właśnie coraz bardziej zniechęcam
Jolu poza masą był przyzwoite
Majanko :)
Lo obstawiam zbyt mokrą masę. Piekłam je znacznie dłużej niż trzeba było. Dzięki za rady.
Viri no właśnie piekłam i piekłam a tu nadal. No nic. Może jak się jeszcze odważę to może wyjdą,
Kulinarnespotkania - już nie ma, niestety
Karmelitko to czekam na efekty i powodzenia
Grażynko no mnie podziwiać nie trzeba, bo mi nie wychodzą
Magdo zacznij od Viri przepisów - te są wspaniałe.
-
2010/11/11 21:28:47
chciałabym takie zrobić, robiłam 2 razy i nie wyszły:P rozpłyneły sie chociaż ech do 3 razy sztuka...;) kiedyś spróbuje ponownie
-
2010/11/12 00:10:54
Ja chętnie przygarnę wszystkie te "nieudane" :) Mi się podobają.
-
2010/11/12 09:05:09
e tam czepiasz się... ja nie piekłam jeszcze makaroników i nie wiem czy się odważę ale Twojego to bym zjadła do kawki...:)
-
2010/11/12 11:51:57
się wymądrzę, choć autorytet ze mnie żaden w tym temacie, ale wydaje mi się, że za krótko siedziały w piecu :) Poza tym są ideale :))) Falbanka jak się patrzy :)))
Co do mas maślanych, to dla mnie ciut za bardzo się ślizgają po makaronach, nie? Wybieram zwykle ganache do przekładania i jest OK :)