|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Makaroniki czekoladoweMiałam super przepisem uczcić orzechowy tydzień. Pomyślałam, że skoro pierwsze nie wyszły najgorzej, to drugie powinny się udać. Jak się okazało nic bardziej mylnego. Przepis się pojawi, bo może ktoś, kto się zna powie mi co zrobiłam źle. Czy za długo mieszałam? Za długo piekłam? A może właśnie za krótko? No i jakby było mało to wybrałam maślaną masę do przekładania. Jednak nie jest to najlepszy pomysł do makaroników (moim skromnym zdaniem oczywiście). Przepis na makaroniki na podstawie Viri a na masę stąd.
Składniki: 70 g białek, wysuszonych przez 3-5 dni na blacie (białka przelewamy do miseczki i odstawiamy w temp. pokojowej na 3-5 dni) 170 g cukru pudru, w proporcji 35:135 100 g mąki migdałowej (użyłam zmielonych płatków migdałowych) 1 łyżka gorzkiego kakao Wykonanie: Białka ubić na średnio sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i kakao. Wmieszać sypkie składniki do białek. Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem (lepiej matą teflonową, gdyż z niej wygodniej się odklejają makaroniki po upieczeniu). Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, najlepsze jest do tego łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Ciasteczka można posypać czymś (np. sproszkowanymi owocami, drobno zmielonymi, lub drobno zmieloną kawą). Potem odkładamy blachy na ok. 30 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 12-15 minut. Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny (ja piekłam w niższej temperaturze). Makaroniki nie powinny się zbrązowieć! Ostudzone makaroniki przekładać kremem i podawać.
Krem maślany: 100gr cukru
A tak makaroniki wyglądają z wierzchu:
czwartek, 11 listopada 2010, kabamaiga
Komentarze
2010/11/11 09:11:21
Kabamaigo ja doprawdy nie wiem co Ty chcesz od swoich makaroników?? Wyglądają ślicznie. Ja sie wprawdzie na makaronikach nie znam, ale takie ciasteczko pochłonęłabym bez zastanowienia:) pozdrawiam ciepło
2010/11/11 09:18:00
Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem ale pierwsze zdjęcie przedstawia bardzo profesjonalne makaroniki. A drugie bardzo apetyczne:)
2010/11/11 12:52:06
Karolinko, ja sie na makaronikach nie znam, nie robilam ich jeszcze i pewnie nie prędko zrobię, ale powiem Ci, ze one wyglądają pięknie! Kształtne i ładne są ! :)))
Pozdrawiam ciepło:)))
Gość: lo, 178-36-27-74.adsl.inetia.pl
2010/11/11 12:54:24
Twoje makaroniki wyglądają pięknie. Na pewno nie mieszałaś ich za długo, bo maja piękny profesjonalny rancik. Popękać mogły Ci z dwóch powodów. Zbyt mokra masa do nadziania lub za krótki czas suszenia w piekarniku. Piecz je 1-2 minuty dłużej. Pozdrawiam serdecznie. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
2010/11/11 13:32:51
stopka śliczna jest :) za krótko pieczone moim zdaniem, tak jak Lo napisała, też miałam kiedyś podobny przypadek przy zielonych ;))
2010/11/11 15:43:09
nie miała okazji piec makaroników.
ale za sprawą takich jak Twoje chyba się za nie zabiorę ;] 2010/11/11 17:14:33
Dla mnie makaroniki to nadal tajemnica i podziwiam wszystkich, ktorzy je robią :)
2010/11/11 20:17:03
nigdy nie jadłam makaroników i zawsze sobie obiecuję że wypróbuje, ale jak już do tego dojdzie zacznę od Twojego przepisu :)
2010/11/11 21:24:53
MArgot mam dokładnie to samo.
Jolu moje popękane straszliwie. Moja córcia nazwała je nawet gnieciuchy. Wiosenko bo na pierwszym nie widać zgnieceń :) Paula czyżby kolejna czekoholiczka? ;) Emma a ja się właśnie coraz bardziej zniechęcam Jolu poza masą był przyzwoite Majanko :) Lo obstawiam zbyt mokrą masę. Piekłam je znacznie dłużej niż trzeba było. Dzięki za rady. Viri no właśnie piekłam i piekłam a tu nadal. No nic. Może jak się jeszcze odważę to może wyjdą, Kulinarnespotkania - już nie ma, niestety Karmelitko to czekam na efekty i powodzenia Grażynko no mnie podziwiać nie trzeba, bo mi nie wychodzą Magdo zacznij od Viri przepisów - te są wspaniałe. 2010/11/11 21:28:47
chciałabym takie zrobić, robiłam 2 razy i nie wyszły:P rozpłyneły sie chociaż ech do 3 razy sztuka...;) kiedyś spróbuje ponownie
2010/11/12 09:05:09
e tam czepiasz się... ja nie piekłam jeszcze makaroników i nie wiem czy się odważę ale Twojego to bym zjadła do kawki...:)
2010/11/12 11:51:57
się wymądrzę, choć autorytet ze mnie żaden w tym temacie, ale wydaje mi się, że za krótko siedziały w piecu :) Poza tym są ideale :))) Falbanka jak się patrzy :)))
Co do mas maślanych, to dla mnie ciut za bardzo się ślizgają po makaronach, nie? Wybieram zwykle ganache do przekładania i jest OK :) |
a co nie poszło nie tak nie pomogę bo sama piekłam tylko kilka razy i raz z takim skutkiem ,że je pokruszyłam i zrobiłam inne ciasteczka :P