|
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Blog > Komentarze do wpisu
Owoce pod migdałową beząZastanawiałam się, czy pokazywać wpis, czy też nie. W końcu pomyślałam, że na moich błędach mogą uczyć się też inni. Oglądałam Sól i Pieprz z 2007 r, kiedy w oko wpadła mi "Owocowa zapiekanka". Jak wiecie kruszonki owocowe uwielbiam, a to danie prawie jak kruszonka, do tego w przepisie były nektarynki, a przecież akurat trwa Morelkowo. Nie mogłam nie zrobić. Zgodnie z radami z gazety zmieniłam nieco owoce (w oryginale były jeżyny zamiast śliwek) oraz podmieniłam wiórki kokosowe (które w całości zużyłam do tych drożdżówek) na zmielone migdały. Również za radą gazety nie dodałam tak jak zwykle mąki ziemniaczanej do owoców. I to był błąd. Już po tym odkryciu dokładnie przyjrzałam się zdjęciu w gazecie i odkryłam, że tam owoce też pływały we własnym soku. Ja tak nie lubię. Zwiększyłabym też ilość cukru w owocach, bo deser był zdecydowanie za mało słodki. Do tego wyszło zdecydowanie za dużo bezy do podanej ilości owoców. Składniki: (w nawiasie to co bym zmieniła)
Wykonanie:
Nektarynki naciąć, zalać wrzątkiem a następnie przelać zimną wodą. Obrać ze skórki, przekroić, usunąć pestkę i pokroić na kawałki (moje były na tyle dojrzałe, że nie oblewałam wrzątkiem). Jeżyny przebrać, opłukać i osuszyć. (Ze śliwkami postępujemy jak z nektarynkami. Jeśli chcemy możemy zostawić skórkę na owocach). Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (polecam zmniejszyć do 180 i wydłużyć czas pieczenia o około 10 minut). Naczynie żaroodporne posmarować masłem. Biała ubić na sztywno (dodaję szczyptę soli). Stopniowo dodawać cukier. Kiedy piana będzie gładka dodać wiórki czy zmielone migdały. Owoce rozkładamy w przygotowanym naczyniu (mieszamy z mąką ziemniaczaną i cukrem) i posypujemy cukrem. Przykrywamy masą białkową. Pieczemy ok. 15 minut (lub nieco dłużej). Jeśli wierzch się szybko rumieniu, możemy przykryć folią aluminiową. Podawać na ciepło (na zimno też można).
poniedziałek, 01 sierpnia 2011, kabamaiga
Komentarze
basiap-p
2011/08/01 14:37:58
Karolino ,deser wygląda pięknie!
2011/08/01 14:43:33
za dużo bezy? A bezy może być za dużo? ;)
Cukier to zdecydowanie indywidualna sprawa. Ja bym sie nie pogniewała na takie mnie słodkie, ale to też zależy od użytych owoców. Podsumowując.. zjadłabym z pół tego naczynka na raz... na bank ;) Mniam :) 2011/08/01 14:49:55
wyglada oblednie, wiec mimo wszystko ciesze sie, ze pokazalas nam ten deserek! :-))
2011/08/01 14:54:37
Hm..ja bym podeszla do tematu tak: masz inny przepis. A czy my zawsze musimy robic i chodzic znaja juz droga?:) A deser wyglada obledne, jak powiedzianial cuda.wianki..wieeccc:) gratulacje:)
2011/08/01 15:05:59
Wyglada bardzo efektownie. A co do maki ziemniaczanej, ja raz dodalam i nie bylam zachwycona, czulam ja, zgrzytalam zebami, pozerajac moje crumble... Wole juz chyba plywajace owoce. Ale to kwestia gustu.
2011/08/01 15:23:05
zgadzam się z milk_chocolate84 . Bezy nigdy nie za wiele :):)
Pozdrawiam 2011/08/01 16:09:28
Wyglada naprawde extra, a jesli za malo slodkie,to mozna je podac z lodami waniliowymi dodatkowo :)
Apetyczny deserek :) Pozdrawiam cieplutko :) 2011/08/01 16:55:03
Ja już nieraz złapałam się na tym, że gazetowe przepisy trzeba dokładnie weryfikować. Ale Twój deser wygląda cudownie:)
2011/08/01 17:41:37
Jak dla mnie wygląda pyyyysznie! Mniam,mniam :)
Pozdrowienia Karolinko:) 2011/08/01 18:49:42
Basiu dziękuję
Kasiu a mówisz, że nie może? Może i tak. Z owocami masz rację jak najbardziej. Wianuszku to dobrze w takim razie. Już nie żałuję Smaczny Domie oczywiście, że nie musimy. Gorzej, jeśli się okaże, że ta nowa droga nam nie do końca smakuje :) Maggie ja mąkę dodaję zawsze, wtedy powstaje coś ala kisiel. Może miałaś źle rozmieszaną, albo po prostu było jej za dużo? Dorotko bo każdy ma inne preferencje i w sumie to chyba dobrze :) Beatko to już zaczynam żałować, że nie nałożyłam całej Gosiu oj to świetny pomysł Wiosenko niby to wiem, ale jednak od czasu do czasu ulegam Majanko to się cieszę w takim razie 2011/08/02 06:46:04
aż mi ślinianki zwariowały na ten widok! deseru mi się zachciało, a tu pora raczej na śniadanie :D
2011/08/03 08:14:00
Nie wydaje mi się,że jest za dużo bezy.Deser jest ciekawy.Nie wiem,jak w smaku.Za dużo soku też nie lubię.
Nie czytałam nigdy tego czasopisma.Polegam na dwóch najważniejszych polskich i kilku zagranicznych.Ale słyszałam od innych,że przepisy z gazety często nie wychodzą. Miłego dnia! Amber 2011/08/03 10:06:38
Cudownie pyszne zdjecia Karolino :) Dla mnie nigdy bezy za duzo wiec zjadlabym taki deserek ze smakiem.
Pozdrawiam. 2011/08/03 10:34:06
Aniu bo część bezy została wyłożona na inne naczynko :) Przepisy akurat z tego czasopisma zazwyczaj wychodzą, ale akurat tutaj niespodzianka.
Maju wracasz? 2011/08/03 14:17:45
Maju strasznie się cieszę w takim razie :) Mam nadzieję, że się już wszystko pookładało.
2011/08/17 11:08:05
Fantastyczny pomysł! Zrobię w sobotę siostrze bo wybiera się do mnie na kilka dni odpocząć :) Ona uwielbia takie smakołyki.
Dziękuję! :* |