Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...




Kontakt:
kabamaiga@gmail.com








Teraz w kuchni









Można mnie tutaj znaleźć

Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria



Durszlak.pl



Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi

my foodgawker gallery









Blog > Komentarze do wpisu

Trufelki piernikowe

Chciałam jakoś wykorzystać resztki piernika, bynajmniej nie staropolskiego, bo ten znikł natychmiast.  Pomyślałam, że trufelki to będzie to.  Postanowiłam zrobić wersję z mascarpone, a z braku czekolady zrobiłam sama polewę.  Wyszło smacznie, ale ...  Po pierwsze ta polewa zupełnie nie nadaje się do trufelków - nie zastyga idealnie.  Po drugie masa piernikowa była zbyt rzadka.  Trufelki nabrały dobrej konsystencji dopiero po 3 dniach w lodówce.  A szkoda, bo mogło być bardzo pysznie.

 

trufelki piernikowe

Składniki:

  • 250 g mascarpone
  • 200 g piernika
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika

 

Składniki na polewę (źródło):

  • 60 g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka żelatyny

 

Wykonanie:

Mascarpone wyjmujemy z lodówki i czekamy aż osiągnie temperaturę pokojową.  Następnie ubijamy z cukrem pudrem.  Piernik mielimy w blenderze, mieszamy z przyprawą do piernika i dodajemy do ubitego mascarpone.  Mieszamy łyżką.  Masę chowamy do lodówki, aż trochę stężeje.  Przygotowujemy polewę: Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody. Resztę składników zagotować. Gdy żelatyna napęcznieje podgrzać ją w tej wodzie do całkowitego rozpuszczenia i dodać do reszty masy. Wymieszać dobrze i wystudzić.   Kiedy polewa stygnie, wyjmujemy masę piernikową z lodówki i formujemy kuleczki wielkości małego orzecha włoskiego.  Gotowe kulki obtaczamy w ostudzonej polewie.  Chowamy do lodówki do całkowitego ostygnięcia.

 

trufelki piernikowe

poniedziałek, 02 stycznia 2012, kabamaiga
Tagi: kakao
Komentarze
2012/01/02 20:54:54
iii tam, wyglądają bombowo! :) Chętnie byśmy się poczęstowali :)
-
2012/01/02 20:59:03
ja też, ja też:)
-
2012/01/02 21:14:26
Cudne... Miałam sobie właśnie sprawić papilotki do pralinek, ale teraz znów MMowanie przede mną. Ostatnie podrygi słodyczowe ;)
-
2012/01/02 22:21:17
jakie małe pyszności :)))

wszystkoogotowaniuks.blogspot.com
-
2012/01/02 22:43:14
Cudownie wyglądają, pysznie i słodziutko :)
-
2012/01/02 23:41:49
mniam śliczności , uwielbiam trufelki.
-
2012/01/03 06:29:31
Rzadko robię ale chętnie bym schrupała:)
-
2012/01/03 08:49:49
Pięknie wyglądają i jeśli tak smakowały to najważniejsze (chociaż czas oczekiwania zniechęcający - podejrzewam, że zjadłabym wszystkie próbując:))
-
2012/01/03 16:58:27
a Ty jak zawsze kusisz wspaniałościami...;)
-
2012/01/03 18:53:52
...a gdyby tak dodać do masy troszkę czekolady stopionej ....może to spowodowałoby, ze byłaby gęstsza:) ...ale nawet jeśli nie były do końca takie jak sobie wymarzyłaś to wyglądają świetnie:) pozdrawiam Kochana:)
-
2012/01/03 19:13:13
Wykrywaczu to zapraszam
Basiu Ciebie też oczywiście
Aga podziwiam za wytrwałość
Kachna :)
Majanko a wiesz, że nie tak bardzo słodziutkie?
Berniko ja też lubię (niestety?)
Wiosenko ja robię bardzo rzadko
Aciri a jak myślisz co ja robiłam?
Izoo dziękuję, ale bez przesady :)
-
2012/01/03 19:13:36
Joluś też o tym myślałam, ale jakoś nie miałam już siły ich przerabiać.
-
2012/01/03 20:39:10
No chyba było pysznie, tyle, że odroczone w czasie? :)
Uściski!
-
2012/01/04 11:09:10
Bardzo ciekawe trufelki :) To zastyganie żelatyny, bywa różne i zależy od firmy która ją przygotowuje. Też byłam zaskoczona mizernym efektem jak zmieniłam producenta....
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Niech spełni marzenia :)
-
2012/01/05 09:08:10
no wyglądają ładnie i pewnie smaczne , wiem ,że jak wyjdzie inaczej niż my chcieliśmy to nas to denerwuje ,ale naprawdę ładne są
-
2012/01/05 19:55:21
Małgoś, ale tyle czekania na trufelki? Na piernik to ja rozumiem oczywiście ;)
Szarlotku mówisz? Muszę sprawdzić inną firmę w takim razie
Margot oj denerwuje i to bardzo
-
2012/01/11 22:22:27
wyglądają bajecznie
-
2012/01/12 23:12:00
też się do trufelek przybieram, tylko słodycze to zawsze jakoś nam nie po drodze ;)