Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]()
![]() ![]() |
piątek, 27 stycznia 2012
Nie wyglądają jak donuty, bo nie mam odpowiedniej foremki. Jednak Barbara, autorka blogu, z którego zaczerpnęłam przepis, powiedziała, że można je upiec jak muffiny. Tak też zrobiłam. Są niezwykle miękkie, delikatne, z lekko cytrynowym posmakiem. Smakiem i konsystencją nie przypominają muffinów, są dużo lżejsze. Składniki:
Polewa:
Wykonanie: Nagrzej piekarnik do 160 stopi (ja piekłam w 165). Natłuścić foremkę do pączków (lub tak jak ja, wyłożyć formę do muffinków papilotkami) W średniej misce wymieszać mąki, cukier, sodę, proszek do pieczenia i sól. Odstawić W małej misce wymieszać jajka, jogurt, olej, mleko i skórkę z cytryny (plus ewentualnie sok z limonki). Dodać do suchych składników i wymieszać, aż składniki się połączą. Podzielić ciasto równo do 12 wgłębień w foremce, wypełniając każde do połowy. Piec 10 - 15 minut, aż patyczek wsadzony do środka będzie suchy (w formie od muffinów piec 20 minut). Wyjąc z piekarnika i ostudzić przez kilka minut w foremkach. Ubić cukier puder i sok z cytryny, aż powstanie lukier. Wyjąć pączki z foremek i polać lukrem. Wystudzić na kratce.
/wydrukuj przepis/
środa, 25 stycznia 2012
Wczoraj mieliśmy przemiłych gości. Odwiedziła nas Ola razem z córeczkami. Ponieważ cały dzień spędziłam w pracy, musiałam wymyślić coś szybkiego. A czy może być coś szybszego niż muffiny? Dodatkowo posypałam je resztką kruszonki, która została po ostatnim deserze. Składniki:
Wykonanie: Rozgrzać piekarnik do 200C i wyłożyć formę papierkami do muffinków. Odmierzyć suche składniki do miski, wymieszać. Wlać wszystkie płynne składniki do drugiej miski i wymieszać. Dodać starte na grubej tarce jabłko. Zmieszać wszystko razem (niezbyt dokładnie). Ciasto przełożyć do foremek. Każdą muffinkę posypać odrobiną kruszonki. Piec przez około 20 - 25 minut.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Leniwy obiad, wyjęty z zamrażarki (nie, nie gotowce, a to, czego wcześniej było w nadmiarze), leniwa niedziela. I nagle pytanie "A co z deserem? Zaraz tam napiszę w komentarzach, że się u blogerki najeść nie można. Co robimy? Kruszonkę?" "A co mamy?" Oto rezultat i przegląd zawartości szafek i lodówki. Dzisiaj bez proporcji. Owoce można dodać w ilości dowolnej, po dokładne proporcje do kruszonki zapraszam tutaj. Składniki:
Wykonanie:
Jabłka obrać, pokroić na mniejsze kawałki, delikatnie poddusić na patelni. Wymieszać następnie z żurawiną. Wyłożyć do naczynia. Banany pokroić na plasterki. Wyłożyć na jabłka i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ciemniały. Wyłożyć mandarynki podzielona na segmenty. Przygotować kruszonkę. Mąkę i płatki wyrobić palcami z zimnym masłem. Dodać posiekane orzechy i cukier. Wymieszać. Gotową kruszonką posypać owoce. Piec około 20 minut w 200 stopniach.
niedziela, 22 stycznia 2012
Poniżej lista osób, które zgłosiły w regulaminowym czasie swoje propozycje do zabawy. Przypominam, że do wygrania były 3 zestawy składające się z książki "Makaron - My Story" i gadżetów. Sponsorem nagród, jest oczywiście Edek.
A teraz wyniki losowania. Użyłam sprawdzony już wcześniej generator, który wylosował 3 numerki.
nr 10 - mmchcialowska@gmail.com nr 1 - justy.nka87 nr 24 - sylka_rafcio Zwycięzcom serdecznie gratuluję i proszę o przesłanie adresów do wysyłki nagród, na mój adres mailowy: kabamaiga@gmail.com
sobota, 21 stycznia 2012
A przepis Lily znaleziony u "Domowej Bogini". Przy okazji odkryłam jak należy robić scones, żeby wyszły idealne. Okazało się, że są zupełnie jak muffiny - szybko się je robi i nie można ich długo wyrabiać. Plus dodatkowo ostry przyrząd do wycinania, ale to już drobiazg. Zapraszam na scones idealne.
Składniki (na około 12 sztuk):
Wykonanie: Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Do dużej miski przesiej mąkę, sól, winian i sodę. Wetrzyj tłuszcz (tak jak na kruszonkę), aby nabrał konsystencji mokrego piasku (to możemy robić długo i dokładnie). Wlej całe mleko, krótko mieszaj (naprawdę KRÓTKO). Przełóż masę na oprószony mąką blat i zagnieć tylko tyle, żeby uformować ciasto. Rozwałkuj na grubość 3 cm. Wycinaj ostrą foremką wymoczoną w mące. Wycięte scones układamy na blaszce wyłożonej papirem do pieczenia. Układamy blisko siebie, tak aby w trakcie pieczeni urosły i przylgnęły do siebie. Smarujemy rozkłóconym jajkiem (ja smarowałam mlekiem). Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10 - 12 minut, aż się zezłocą. Podajemy najlepiej świeżo upieczone i jeszcze ciepłe. Jeśli nie zjemy wszystkich, możemy je zamrozić w woreczku, a potem rozmrażać przez chwilę w mikrofali. Będą jak wyjęte z piekarnika.
piątek, 20 stycznia 2012
Cytuję wpis od Bellis. Ponieważ zbliża się okres rozliczeń, może uda Wam się pomóc. "Dziś oddaję głos mojej Przyjaciółce, Ona sama najlepiej wytłumaczy, o co chodzi :)
Ja też - Kabamaiga
czwartek, 19 stycznia 2012
Pamiętacie, że już jutro kończy się konkurs makaronowy? Do wygrania 3 książki "Makaron - my story" + kilka gadżetów. Szczegóły po tym linkiem.
środa, 18 stycznia 2012
Od kiedy pierwszy raz zrobiliśmy pizzę z tego przepisu, nie robimy już innej. Ostatnio postanowiłam jednak poeksperymentować z mąkami. Wyszła smaczna, chociaż gorsza od oryginału. Zdecydowanie gorzej współpracowało się też z ciastem, ale czego się nie robi dla odrobiny zdrowia ;) Pizza była na jeden z kryzysowych obiadów. Z dodatków były pieczarki, wiejska kiełbasa, cebulka i szpinak (baby), czyli to, co aktualnie było w lodówce.
Składniki na ciasto:
Wykonanie: Mieszamy w misce suche składniki, następnie dodajemy oliwę i wodę, dopóki mąka chłonie. Wyrabiamy gładkie ciasto przez 5-7 minut. Ciasto będzie lepkie, elastyczne i powinno ostawać od brzegów miski. Wyrobione ciasto wkładamy do naoliwionej miski. Przykrywamy i wkładamy ją na noc do lodówki. Można je tam trzymać nawet 3 dni. Na 2 godziny przed pieczeniem wyjmujemy ciasto z lodówki.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Tak do końca to nie wiem jak z tą nazwą jest. Moja Babcia mówi, że to ambasador. W sieci po nazwą ambasador znalazłam też zupełnie inne ciasto. Takie też było, chociaż dla rozróżnienia była dodana część murzynkowa. W każdym razie ciasto cudowne. Najlepsze podobno wtedy, kiedy pęknie (moje na szczęście pękło). Można też dodać do środka bakalie, ale ja chyba wolę bardziej surową wersję.
Składniki: na polewę i część ciasta:
na ciasto:
Wykonanie:
Składniki na polewę włożyć do wysokiego garnka. Zagotować i gotować przez około 5 minut, cały czas mieszając. Polewa ma się lekko ciągnąć. Odłożyć 1/4 masy. Do ostudzonej reszty dodać 4 żółtka i 2 szklanki mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodać do masy i bardzo delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do blachy keksówki (32 cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach przez około 50 minut. Ciasto ma być sprężyste i suche w środku. Jeszcze ciepłe polewamy odłożoną wcześniej polewą (być może trzeba będzie polewę lekko podgrzać).
niedziela, 15 stycznia 2012
W Encyklopedii Chleba Ch. Ingramm są na tej samej stronie co bułeczki z dołeczkiem. Upatrzone więc miałam je od dawna. Nie wiem dlaczego tyle zwlekałam z ich zrobieniem, bo są cudowne. Mięciutkie, delikatne. W sam raz na śniadanie.
Składniki (na 12 niewielkich bułeczek):
Wykonanie: Przesiać mąkę i sól do dużej miski. Dodać cukier i masło. Masło wyrabiamy tak jak na kruszonkę. Drożdże rozrobić w 60 ml mleka. Dodać pozostałe mleko i wymieszać całość. Wyłożyć na blat posypany mąką i wyrabiać przez około 8-10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne (ja wyrabiałam robotem). Wyrobione ciasto włożyć do miski wysmarowanej lekko olejem. Przykryć i odstawić na około 1 godzinę, aż ciasto podwoi objętość. Wyrośnięte ciasto ponownie wyłożyć na omączony blat. Odgazować i podzielić na 12 równych części. Każdą uformować w kulę i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lub natłuszczonej. Ostrym nożem naciąć każdą bułeczkę na krzyż. Przykryć i ponownie odstawić do wyrośnięcia na około 20 minut. Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Wyrośnięte bułeczki posmarować mlekiem. Piec 20- 25 minut, aż będą złote. Studzić na kratce.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||