Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
Sto Kolorów Kuchni w mediach
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Wpisy z tagiem: jajka
sobota, 04 lutego 2012
Kupiłam palnik, musiałam więc go wypróbować. Na pierwszy rzut poszedł przepis Nigelli. Ponieważ nie wiedziałam, czy się uda, czy tez nie, zrobiłam z połowy porcji. To był błąd. Deser wyszedł wspaniały. Nie opanowałam jeszcze dobrze palnika i nie powstała gruba skorupka z cukru, ale w końcu ja się dopiero uczę. Jeśli ktoś z Was zna tajniki, to proszę o zdradzenie. Składniki:
Wykonanie: Nigella radzi, aby przy gotowaniu kremu mieć przygotowaną zimną wodę w zlewie, gdyby naszą masę jajeczną trzeba było szybciutko schłodzić nie dopuszczając do zwarzenia się naszego deseru. Jeśli ktoś posiada jedną komorę zlewu, radzę napełnić ją dopiero po umyciu rondelka. Pamiętamy też, o włożeniu naczynek, w których będziemy podawać creme, do zamrażalnika. Śmietankę z rozciętą laską wanilii doprowadzić prawie do wrzenia. Zestawić z ognia w celu lekkiego przestudzenia. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, do której powoli dodawać nasza śmietankę z wyjętą laską wanilii.
Po chwili przeleć masę do czystego, suchego rondelka i na niewielkim ogniu gotować mieszając, aż masa odpowiednio zgęstnieje. W tym czasie, foremki, w których będzie podawany deser trzymać w zamrażalniku. Przygotowaną masę lekko schłodzić i przeleć do naczynek i wstawić do lodówki. Tuż przed podaniem posypać wierzch cukrem i za pomocą palnika gazowego stopić wierzchnią warstwę cukru, co powoduje powstanie chrupiącej skorupki.
Przepis Nigelli, cytuję za Szarlotkiem.
poniedziałek, 05 grudnia 2011
Zrobiłam krem limonkowy, a wieczorem zasiadłam z córcią, żeby obejrzeć 30 minut Jamiego. Jak tylko pojawił się deser, aż się uśmiechnęłam. Okazało się, że lemon curd był potrzebny. Córcia od razu powiedziała : Zrobimy jutro? Zrobiłyśmy. Nie do końca tak, jak proponował Jamie. Nasza wersja bez jogurtu, czy bitej śmietany. Sama słodycz domowych bezowych wianuszków i cudowna kwaskowatość kremu limonkowego.
Składniki (na około 6 sztuk):
Wykonanie: Piekarnik nagrzewamy do 140 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Białka ubijamy ze szczyptą soli. Kiedy są już dość mocno ubite, dodajemy powoli cukier, cały czas ubijając. Ubijamy do czasu, aż masa stanie się błyszcząca. Masę wkładamy do rękawa cukierniczego z szeroką końcówką. Wyciskamy gniazdka (spód i wysokie boki)
Bezy pieczemy przez około 60 minut. Wyjmujemy i studzimy. Na przestudzone spody nakładamy łyżką krem limonkowy. Na wierzch kładziemy malinę i miętę do dekoracji.
sobota, 03 grudnia 2011
Kupiłam sobie ostatnio Domową Boginię Nigelli. Długo przeglądałam i nie mogłam się zdecydować co zrobić na początek. Potem zerknęłam na parapet i wszystko było już jasne. Same pyszności.
Składniki (na około 350 ml):
Wykonanie: Masło roztopić w garnku o grubym dnie. Dodać wszystkie pozostałe składniki i gotować na małym ogniu, mieszając trzepaczką, aż krem zgęstnieje (trwa to kilka minut). Odstawić, żeby zupełnie ostygł przed przelaniem do słoika lub polaniem ciasta. Przechowywać w lodówce. (Ja za radą Dorotuś krem zmiksowałam w blenderze, bo miał niewielkie grudki)
piątek, 30 września 2011
Kiedy ostatnio pokazałam przepis na tortille napisała do mnie Szalo. "Trzeba było mówić, że chcesz przepis na tortillę. Chcesz taki prawdziwy? Od moich Hiszpanów?" Oczywiście, że chcę. Chcę tym bardziej, że o kuchni Joaquiny nasłuchałam się (a raczej naczytałam) strasznie dużo dobrego. Szalo przysłała, a ja zrobiłam. Ponieważ tortilla wyszła cudowna, podaję dalej. Placki podałam, za radą Szalo z duszonymi pieczarkami - niebo w gębie.
Składniki:
Wykonanie: Ziemniaki obrać i pokroić w drobne talarki lub też kostkę (ziemniaki po pokrojeniu też trzeba osuszyć jakimś ręcznikiem, żeby nie było wody). Dużą cebulę pokroić w pióra. Rozgrzać oliwę - tyle by zakryła ziemniaki i cebulę, które wrzucisz do niej żeby zmiękło. Nie może się przysmażyć, więc musi być na małym ogniu i cały czas pilnowane. Jak już zmiękną odlać z oliwy - oliwę zostawić w osobnym naczynku, i odsączyć porządnie. Zostawić do wystygnięcia. 6 jaj (na 2 ziemniaki 3-4 jaja) porządnie rozbełtać. Następnie dodać do tego ziemniaki i cebulę. Wylać wszystko na bardzo rozgrzany tłuszcz i czekać aż się zetnie pod spodem. Jak się będzie ruszać, przełożyć na drugą stronę np. używając do tego celu płaskiego talerza jako przykrywki. Przewracamy tak ze trzy, cztery razy. tak to robi Joaquina.
piątek, 09 września 2011
Przepis w oryginale pochodzi z książki "Jajka" M. Roux, ja jednak zobaczyłam go u Majanki. Przepis bardzo łatwy, ale gofry wychodzą znakomite. W sam raz na deszczowe dni. Składniki:
Wykonanie: Mąkę, cukier, sól, stopione masło, żółtka i 1/3 mleka wymieszać i roztrzepać lekko na gładką masę, dolewając stopniowo resztę mleka. Dodać ulubiony aromat, odstawić na 5-10 minut. W tym czasie rozgrzać gofrownicę i ubić białka z odrobiną soli na gęstą pianę. Za pomocą trzepaczki delikatnie wymieszać pianę z ciastem. Piec gofry około 3 - 4 minut (lub więcej, w zależności od tego jaką macie gofrownicę).
środa, 24 sierpnia 2011
Kolejny przepis ze starego numeru "Soli i Pieprzu". W przeciwieństwie do poprzedniego bardzo udany. Jeśli nie przepadacie za cukinią, albo nie macie na nią akurat ochoty, możecie zrobić samą pastę i zjeść z pieczywem. Składniki:
Wykonanie: Jajka gotujemy na twardo. Cukinię myjemy, osuszamy i kroimy na paski. Następnie smarujemy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem i grillujemy na patelni (możemy też upiec w piekarniku). Pozostałe składniki miksujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Na zgrillowaną cukinię nakładamy pastę, zwijamy roladki i spinamy.
czwartek, 18 sierpnia 2011
Przepis na te gofry znalazłam u Liski i u niej też dowiecie się skąd pochodzą. Chociaż w cieście nie ma żadnych spulchniaczy, były to gofry, które wyrastały najbardziej, ze wszystkich znanych mi przepisów. Najszybciej też się piekły (chociaż nie tak szybko, jak podają w oryginalnym przepisie). Nie są zbyt chrupkie, ale naprawdę smaczne.
Składniki na 6 - 8 sztuk:
Mąkę przesiać przez sitko i odstawić.
wtorek, 16 sierpnia 2011
Placuszki goszczą u nas bardzo często, jednak z serem (twarogiem) chyba jeszcze nie robiłam. Kiedy zobaczyłam u Grace takie placuszki, wiedziałam, że zrobię je bardzo szybko. Tym bardziej, że po razowych drożdżówkach zostało mi w pudełeczku trochę słodzonego sera.
Składniki:
Wykonanie: Wszystkie składniki (oprócz owoców) mieszamy dokładnie, tak aby powstała masa o konsystencji śmietany (możemy ewentualnie dodać więcej mąki lub mleka). Placuszki nakładamy po łyżce na rozgrzaną patelnię (ja smażyłam na patelni beztłuszczowej). Placuszki smażymy na złoty kolor z dwóch stron. Podajemy z owocami. Jeśli chcemy, możemy dodać pokrojone owoce bezpośrednio do ciasta i tak smażyć.
niedziela, 07 sierpnia 2011
W piątek spotkała mnie bardzo miła niespodzianka. Rano kurier przyniósł mi paczkę, niespodziankę. W środku były produkty rodem z Hiszpanii - oliwki, fasola, oliwa czy sos. Paczka niespodzianka związana była z rozpoczynającym się właśnie w Lidlu tygodniem hiszpańskim. Nie mam ostatnio zbyt dużo czasu na gotowanie, więc zaczęłam przeglądać książki w poszukiwaniu szybkich przepisów, w których mogłabym wykorzystać produkty, które właśnie dostałam. Koniec końców padło na omlet hiszpański z książki Nigelli. Nie zrobiłam go dokładnie tak jak w książce, a jedynie się na tym przepisie wzorowałam.
Składniki:
czwartek, 05 maja 2011
Ostatnia chwila na spróbowanie liści mniszka lekarskiego. Już coraz mniej młodych liści, a to takie nadają się do jedzenia. Polecam, rozejrzyjcie się dookoła i nazbierajcie kilka garści (zbieramy na terenach z dala od samochodów). Jeśli boicie się smaku mniszka możecie wymieszać go nawet z najzwyklejszą sałatą. Ostatecznie do tej sałatki pasuje też rukola, ale tę polecam poza sezonem mniszkowym. Sałatka odnaleziona w majowej "Kuchni" zachwyciła mnie swoim smakiem. Dodam tylko, że nie przepadam za boczkiem, ale tutaj wszystko grało wyśmienicie.
Składniki:
Wykonanie: Boczek kroimy w zapałkę i rumienimy na patelni z roztartym czosnkiem. Podlewamy odrobiną octu winnego, by rozpuścić to co przywarło do patelni. Odstawiamy w ciepłę miejsce. Umyte listki mniszka rwiemy na kawałki i rozkładamy na 4 talerzach, solimy i pieprzymy. Przygotowujemy jaja w koszulkach - wbijamy je ostrożnie na talerzyk i delikatnie zsuwamy do lekko wrzącej wody zakwaszonej łyżką białego octu. Gotujemy 3-4 minuty. Wyjmujemy łyżką cedzakową i kładziemy po 1 jajku na każdym talerzu na listkach mniszka. Dookoła układamy zrumieniony boczek i posypujemy grzankami.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||