Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
Sto Kolorów Kuchni w mediach
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Wpisy z tagiem: śliwki
poniedziałek, 17 października 2011
Dostałam ostatnio pół kilograma Nałęczowskiej Śliwki w Czekoladzie. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to sernik pokazany kiedyś przez Liskę. Ponieważ akurat wyjeżdżaliśmy na spotkanie blogerów w Kuchni na Wzgórzu, postanowiłam zabrać sernik z nami.
Składniki:
Masa serowa: 200 g serka waniliowego Wierzch: 200 g białej czekolady (nie dałam)
Wykonanie: Cukierki, masło i cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 10-15 minut, następnie zmiksować na puree.
poniedziałek, 10 października 2011
"Pyszności. Rozkazuję Ci to wrzucić na bloga". Tak powiedział mój syn. Popieram go w zupełności. To że lubię kruszonki, nie jest dla nikogo tajemnicą. To, że chyba najbardziej lubię śliwkowe, odkrywam co roku jesienią. Tym razem do mojej porcji dolałam odrobinę amaretto i to było to, chociaż jak widać wersja bezalkoholowa też posmakowała.
Składniki (na 3 kokilki):
Wykonanie:
Śliwki myjemy, pozbawiamy pestek i kroimy na połówki. Wrzucamy do miski, dodajemy mąkę ziemniaczaną i 2 łyżeczki cukru. Mieszamy. Możemy dodać amaretto. Owoce wkładamy do kokilek. Przygotowujemy kruszonkę. Mąkę razową i płatki mieszamy w misce. Dodajemy masło i wyrabiamy palcami, aż powstaną grudki. Dodajemy pozostały cukier i posiekane orzechy. Posypujemy kruszonką owoce. Wkładamy do piekarnika nagrzanego o 190 stopni na 15 - 20 minut. Najlepsza na ciepło.
czwartek, 06 października 2011
Rozsmakowałam w sernikach, ba, nawet się ich przestałam bać. Ponieważ mieliśmy jechać odwiedzić moją Babcię, postanowiłam przygotować coś słodkiego. Tak powstała lekka modyfikacja przepisu z "Kuchni Polskiej". Składniki na ciasto:
Składniki na krem:
Wykonanie: Z podanych składników (bez śliwek) zagnieść ciasto. Uformować kulę, zawinąć w folię i schować do lodówki na 1 godzinę. Blachę posmarować tłuszczem, wyłożyć ciastem i piec w 180 stopniach 10 min, do lekkiego zrumienienia. Śliwki umyć, osączyć, przekroić na pół. Przygotować krem. Ubić białko na sztywną pianę. Pozostałe składniki zmiksować i wymieszać delikatnie z pianą. Na podpieczonym cieście ułożyć śliwki przeciętą częścią do góry. Zalać kremem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i piec około 45 minut.
sobota, 24 września 2011
Ostatnio Majanka pokazała sernik z przepisu Dorotuś. Zachwalała go strasznie. Ponieważ uwielbiam migdały w cieście, miałam śliwki, postanowiłam go zorbić. To nic, że w domu serniki lubię tylko ja. Powiem Wam tylko, że mój mąż, zdecydowany przeciwnik serników, dopytuje się kiedy sernik znowu się u nas pojawi. Bo już go nie ma. Nie było go już drugiego dnia i zapewniam, że nie zjadłam go sama (chociaż mogłabym, oj mogła). Moja jedyna uwaga odnosi się do kruszonki. Podobnie jak u Majanko z tej ilości nie udało mi się uzyskać prawdziwej kruszonki. Masa byłą zbyt płynna. Proponuję tak jak Majanko dodać więcej mąki, lub spróbować robić kruszonkę w sposób tradycyjny - z zimnego masła.
Składniki na spód
Składniki na masę serową:
Składniki na kruszonkę: *3/4 szklanki mielonych migdałów *3/4 szklanki cukru demerara (użyłam zwykłego cukru) *120g rozpuszczonego masła (proponuję zrobić z zimnego masła) Wykonanie: Dno tortownicy wyścielić papierem do pieczenia. Ciasteczka rozdrobnić do konsystencji piasku i wymieszać z rozpuszczonym masłem. Masę miasteczkową wyłożyć równomiernie do formy i docisnąć. Składniki na masę serową (które powinny mieć temperaturę pokojową) zmiksować na gładki krem. Nie miksować zbyt długo, aby masa się nie napowietrzyła, bo opadnie po upieczeniu. Masę serową wylać delikatnie na ciasteczkowy spód. Na wierzchu ciasno ułożyć śliwki, rozcięciami do góry. Przygotować kruszonkę : ciepłe, rozpuszczone masło wymieszać z pozostałymi składnikami wyrabiając palcami kruszonkę. Niestety na tę ilość masła nie udało mi się kruszonki wyrobić, masa była płynna, musiałam więc dodać około 100g mąki (może nawet troszkę więcej). Kruszonką posypać wierzch sernika. Piec w 180 stopniach C około 1 godziny. Jeżeli ciasto zbytnio się przypieka można przykryć folią aluminiową. Sernik będzie gotowy, gdy lekko zetnie się na całej powierzchni. Ostudzić. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin, najlepiej przez noc.
poniedziałek, 01 sierpnia 2011
Zastanawiałam się, czy pokazywać wpis, czy też nie. W końcu pomyślałam, że na moich błędach mogą uczyć się też inni. Oglądałam Sól i Pieprz z 2007 r, kiedy w oko wpadła mi "Owocowa zapiekanka". Jak wiecie kruszonki owocowe uwielbiam, a to danie prawie jak kruszonka, do tego w przepisie były nektarynki, a przecież akurat trwa Morelkowo. Nie mogłam nie zrobić. Zgodnie z radami z gazety zmieniłam nieco owoce (w oryginale były jeżyny zamiast śliwek) oraz podmieniłam wiórki kokosowe (które w całości zużyłam do tych drożdżówek) na zmielone migdały. Również za radą gazety nie dodałam tak jak zwykle mąki ziemniaczanej do owoców. I to był błąd. Już po tym odkryciu dokładnie przyjrzałam się zdjęciu w gazecie i odkryłam, że tam owoce też pływały we własnym soku. Ja tak nie lubię. Zwiększyłabym też ilość cukru w owocach, bo deser był zdecydowanie za mało słodki. Do tego wyszło zdecydowanie za dużo bezy do podanej ilości owoców. Składniki: (w nawiasie to co bym zmieniła)
Wykonanie:
Nektarynki naciąć, zalać wrzątkiem a następnie przelać zimną wodą. Obrać ze skórki, przekroić, usunąć pestkę i pokroić na kawałki (moje były na tyle dojrzałe, że nie oblewałam wrzątkiem). Jeżyny przebrać, opłukać i osuszyć. (Ze śliwkami postępujemy jak z nektarynkami. Jeśli chcemy możemy zostawić skórkę na owocach). Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (polecam zmniejszyć do 180 i wydłużyć czas pieczenia o około 10 minut). Naczynie żaroodporne posmarować masłem. Biała ubić na sztywno (dodaję szczyptę soli). Stopniowo dodawać cukier. Kiedy piana będzie gładka dodać wiórki czy zmielone migdały. Owoce rozkładamy w przygotowanym naczyniu (mieszamy z mąką ziemniaczaną i cukrem) i posypujemy cukrem. Przykrywamy masą białkową. Pieczemy ok. 15 minut (lub nieco dłużej). Jeśli wierzch się szybko rumieniu, możemy przykryć folią aluminiową. Podawać na ciepło (na zimno też można).
niedziela, 31 lipca 2011
Dzisiaj dużo zdjęć. Powiem tylko, że jak zaczynałam robić te zdjęcia byłam wykończona. Kiedy skończyłam, byłam uśmiechnięta i zadowolona. Dawno tak dobrze się nie bawiłam podczas sesji. A to dzięki świetnemu pomysłowi mojego męża :) Ciasto tym razem robione przez moją teściową, z przepisu, który zawitał na blogu już kilka razy, w róznych wersjach owocowych. Dlatego jest już tylko wersja wydruku
środa, 29 września 2010
Od dawna poszukuję przepisu Ainsley'a na kruszonkę ze śliwkami. Widziałam jak ją przygotowywał w jednym ze swoich programów. Szykował ją w camperze. Do tej pory mam przed oczami ten sok, ślinka mi cieknie na samą myśl o tym. Niestety przepisu niegdzie nie ma, albo ja nie umiem go znaleźć. No cóż została mi tylko moja wyobraźnia. Przepis, który dzisiaj pokażę jest cudny. Nie wiem, czy równie jak ten od Ainsley'a, ale jest. Być może zapiekane śliwki mają w sobie to coś. Zdjęcie robił mój synio, bardzo przejęty swoją rolą.
Składniki: 80 dag śliwek 50 g cukru 1 łyżka mąki ziemniaczanej na kruszonkę: 50 g zimnego masła 80 g mąki pszennej razowej 50 g cukru 50 g płatków migdałowych Wykonanie: Śliwki umyć, przekroić na pół (lub ćwiartki, jeśli są duże), usunąć pestki. Następnie wymieszać je z cukrem i mąką ziemniaczaną. Wyłożyć do naczynia do zapiekania (lub kilku małych). Następnie przygotować kruszonkę. Palcami wymieszać masło i mąkę, aż utworzą się grudki. Potem dodać cukier i płątki migdałowe i ponownie wymieszać. Posypać owoce kruszonką. Piec w 200 stopniach przez około 45 minut (jeśli pieczemy w małych formach, to nieco krócej).
wtorek, 21 września 2010
Dzisiaj są imieniny mojego synia, dlategto też musi być coś słodkiego. Wrześniowa propozycja do Weekendowej Cukierni to właśnie to. Śliwki, migdały i ciasto drożdżowe, czyli to co syniowi na pewno posmakuje. Przy wyrabianiu doskonale sprawdziła się metoda Bartineta i w ten oto sposób nauka z piekarni po godzinach zaowocowała w cukierni :) Ponieważ są też tacy co mają też dzisiaj urodzinki, placuszek jest też i dla nich.
Składniki: 20 g świeżych drożdży 200 ml letniego mleka 400 g mąki szczypta soli 1 jajko 100 g cukru + 1 łyżka 75 g roztopionego masła 1,25 kg węgierek 50 g posiekanych migdałów 1/2 łyżeczki cynamonu (użyłam cukru cynamonowego)
Wykonanie: Drożdże rozrobić z mlekiem i 1 łyżką cukru i odstawić na 15 min, by zaczyn zaczął pracować. Połowę mąki, sól, jajo i 75 g cukru wymieszać z rozczynem drożdżowym i roztopionym masłem. Wyrobić ciasto, dodając stopniowo pozostałą mąkę. (Ciasto powinno odchodzić od brzegów miski; jeżeli się klei, należy dosypać trochę więcej mąki). Pozostawić ciasto pod przykryciem przez 30 min do wyrośnięcia. Węgierki umyć, osuszyć, wypestkować i przekroić na ćwiartki. Ciasto energicznie zagnieść, by je odpowietrzyć, a następnie rozwałkować. Standardową blachę posmarować masłem i rozłożyć na niej równomiernie rozwałkowane ciasto. Na cieście ułożyć śliwki, posypać migdałami. Pierkarnik nagrzać do temperatury 220 st. C. Piec ciasto na dolnym poziomie piekarnika przez 30 min. Pozostały cukier wymieszać z cynamonem i [posypać nim jeszcze ciepłe, upieczone ciasto.
czwartek, 20 sierpnia 2009
Dżemik taki z receptury babci, chociaż u mnie w domu to zawsze Tata robił i nadal robi takie dżemiki. Tylko tamte są z węgierek, a u mnie z innych (sama nie wiem co to za odmiana, są dość duże i bardzo słodkie). Właśnie dlatego do dżemu dodałam dość mało cukru. A w smaku i tak wystarczająco słodki. Przepis dołączam do akcji śliwka i do spiżarni A tutaj można zobaczyć dżemik na bułeczkach z kardamonem
Składniki: 1 kg śliwek 50 dag cukru (można modyfikować w zależności od upodobań) Wykonanie: Śliwki myjemy i wyjmujemy pestki. Następnie kroimy na ćwiarki. Wkładamy śliwki do dużego garnka o grubym dnie i gotujemy przez godzinę lub dłużej. Należy pamiętać o mieszaniu. W między czasie dosypujemy cukier i mieszmy. Śliwki wyłączamy i przkrywamy. Gotowanie powtarzamy następnego dnia i jeszcze kolejnego (lub rano i wieczorem) aż dżem osiągnie pożądaną konsystencję. Ja gotowałam 3 razy po niecałe 2 godziny. Gdy dżem jest już gotowy wkładam go do gorących słoików, które wcześniej piekłam przez około 15 minut w piekarniku i zakręcam wygotwanymi przykrywkami. Tak przygotowane słoiki pasteryzowałam przez 20 minut w garnku z gotującą się wodą.
piątek, 07 sierpnia 2009
"Byłoby mi bardzo miło" No i jak tu nie ulec ukochanemu. Oczywiście, że upiekłam. A to ciacho z przepisu mojej Teściowej dodam do akcji Śliwka
Składniki: ½ kostki masła lub margaryny
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||