| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...




Kontakt:
kabamaiga@gmail.com








Teraz w kuchni









Można mnie tutaj znaleźć

Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - moja galeria



Durszlak.pl



Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi

my foodgawker gallery









Wpisy z tagiem: grzyby

wtorek, 08 czerwca 2010

Kolejne risotto.  Niestety ze względu na porę roku zamiast mieszanki świeżych grzybów musiałam dać pieczarki. Według Ainsley'a są to składniki na 2 porcje, ale jak dla mnie spokojnie 3 osoby mogą się tym najeść.

risotto grzybowe

Składniki :

15 g suszonych borowików

300 ml wrzątku

2 łyżki oliwy

1 mała cebula, posiekana

2 ząbki czosnku, posiekane

225 g ryżu do risotto

600 ml bulionu warzywnego

50 g masła

250 g świeżych mieszanych grzybów (dałam pieczarki)

4 łyżki posiekanej natki pietruszki

2 łyżki startego parmezanu

sól, pieprz


Na zieleninę:

2 łyżki oliwy

2 zabki czosnku, posiekane

250 g świeżego szpinaku (dałam mrożony)

sól


Wykonanie:

Suszone grzyby zalać wrzątkiem i odstawić.  Bulion warzywny postawić na małym ogniu, tak aby cały czas był gorący.  Podgrzać łyżkę oliwy w dużym garnku, podsmażyć cebulę i czosnek.  Dodać ryż i gotować kolejną minutę.  Dodawać po chochelce bulionu za każdym razem kiedy cały płyn się wchłonie.  Należy pamiętać o częstym mieszaniu. Namoczone grzyby wyjąc z wrzątku i dodać do risotto.  Stopniowo dodawać wywar z moczonych grzybów i dalej gotować aż cały płyn się wchłonie.

W międzyczasie podgrzać pozostały olej i kawałek masła na patelni.  Podsmażyć posiekane świeże grzyby na dużym ogniu przez 3-4 minuty, aż zmiękną.  Podsmażone grzyby dodać z pietruszką, parmezanem i resztą masła do risotto, doprawić do smaku.  Zdjąć z ognia i trzymać w cieple.

Na patelni podsmażyć czosnek na oliwie.  Dodać szpinak i dusić przez 2-3 minuty (ja swój podgrzewałąm, aż się rozmroził i zagrzał), doprawić do samku.

Risotto wyłożyć do naczynia i na wierzch wyłożyć szpinak.  Można posypać parmezanem.

 

/wydrukuj przepis/

wtorek, 30 marca 2010

Uwielbiam dania, których przygotowanie nie zajmuje pół dnia, a efekt jest taki jakbyśmy w kuchni spędzili właśnie tyle czasu.  Kurczak imbirowy z książki Ainsley'a Harriotta jest właśnie takim daniem.  Smak pomarańczy wymieszany z imbirem, miodem i czosnkiem.  Wyobrażacie to sobie?

 

ginger chicken

Składniki:

1 łyżka oleju

4 piersi kurczaka

2 łyżki miodu

1 łyżka ciemnego sosu sojowego

2 ząbki czosnku

2 cm korzeń imbiru, cienko pokrojony

skórka i sok z 1 pomarańczy

225 g pieczarek

2 pęczki cebuli dymki (dałam szczypiorek)


Wykonanie:

Nagrzać piekarnik do 190 stopni.  Rozgrzać olej na patelni i obsmażyć pierś kurczaka, aż się zezłoci.  Przełożyć do naczynia żaroodpornego.  Wymieszać miód, sos sojowy, czosnek, imbir, skórkę i sok z pomarańczy i polać tym kurczaka.  Piec przez 10 minut, następnie dodać pieczarki i dymkę, wymieszać i zapiekać przez kolejne 10 minut.  (ja podsmażyłam pieczarki w czasie gdy zapiekał się kurczak i potem piekłam krócej niż 10 minut).

Kurczaka podawać z ryżem (w oryginale Ainsley proponował ryż kokosowy - ryż gotowany z mleczkiem kokosowym).

ginger chicken

 

/wydrukuj przepis/

sobota, 26 grudnia 2009

Miałam zamiar zajrzeć tutaj jeszcze przed Wigilią i złożyć wszystkim życzienia.  Niestety moja córcia postanowiła zagorączkować dzień przed Świętami (urok pierwszego roku w przedszkolu).  Na całe szczęście zdążyliśmy jeszcze dostać się do lekarza, leki trafione i już przy Wigilijnym stole była na chodzie.

Dziękuję wszystki, którzy zajrzeli i pożyczyli mi Wesołych.  Strasznie było mi miło.  Moje chociaż już dość spóźnione, jendak jak najbardziej szczere.  Mam nadzieję, że wszyscy na Święta dojechali i dolecieli tam gdzie zamierzali, że udało Wam się spędzić najmilszy czas z najbliższymi i nacieszyć się tym klimatem.

U nas w tym roku na stole zawitała nowa potrawa.  A to dzięki Małgosi.  Paszteciki podawałam nie na Wigilię, a na Pierwszy Dzień Świąt.  Znikły w tempie zastraszającym.  Bardzo mnie to cieszy, a Małgosi za przepis dziękuję bardzo. Tym bardziej, że można ja przygotować dużo wcześniej i po rozmrożeniu nic nie tracą ze swojego uroku.

 

Kuchnia świąteczna

paszteciki postne

 

 

Farsz (można przygotować dzień wcześniej):
1 kg pieczarek

½ kg kiszonej kapusty
1 średnia cebula
sól, pieprz do smaku
oliwa do smażenia



Kiszoną kapustę włożyć do garnka, zalać zimną wodą i gotować min. 1 godzinę, aż kapusta zmięknie. Odcedzić, a gdy przestygnie porządnie odcisnąć wodę. Drobno posiekać.
Cebulę i pieczarki obrać, i osobno dość drobno posiekać.


Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę (ilość tyle, by pokryła całe dno patelni). Zeszklić cebulę, a następnie włożyć pieczarki. Posolić. Dusić, mieszając, aż pieczarki zmiękną, a cały sok, które puszczą – wyparuje. Dorzucić posiekaną kapustę. Doprawić do smaku pieprzem i ewentualnie solą, smażyć razem kilka minut.
Zdjąć z ognia i ostudzić.

Ciasto (na około 30 sztuk):
500 g mąki

1,5 łyżeczki drożdży instant

2 łyżeczki cukru
1-2 łyżeczki soli

ok. ½ łyżeczki świeżo utartej gałki muszkatałowej
¾ szkl. mleka (ok. 190 ml)

250 g masła
2 nieduże jaja
1-2 łyżki kwaśnej śmietany

mak lub sezam

Do garnuszka wlać mleko i włożyć masło. Podgrzewać na małym ogniu, aż masło się całkowicie rozpuści. Zdjąć z ognia i przestudzić. Gdy mleko będzie już letnie – wbić dwa jajka – rozkłócić. 

Mąkę wymieszać z drożdżami instant, cukrem, solą i utarta gałką.

Wlać połowę mleczno – maślano – jajecznego płynu. Wyrabiać ciasto, dolewając powoli po trochę płynu. W zależności od tego jak mąka chłonie płyn – może okazać się konieczne zużycie płynu w całości lub tylko w części. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne, pozwalające na wałkowanie.


Przykryć ciasto czystą ściereczką i odstawić do rośnięcia na ok. 1 godzinę (powinno podwoić swoją objętość).

 Gdy ciasto wyrośnie, odkrawać po sporym kawałku – rozwałkowywać ciasto na grubość ok. 3mm w prostokąt (ok. 30x 15cm). Wzdłuż dłuższego boku rozkładać część farszu. Zwijać po krótszym boku, zaczynając od strony z farszem – ku stronie samego ciasta.

Powstały nadziany rulon – kroić ostrożnie ostrym nożem na kawałki ok. 5 cm długości. Paszteciki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Czynność powtarzać, aż do wyczerpania całego ciasta.
Pozostawić na blasze do ponownego wyrośnięcia (ok. 30 min.). Przed wstawieniem do pieca smarować delikatnie kwaśną śmietaną, posypać makiem lub sezamem.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 180st. C. aż ciasto się zezłoci. Studzić na kratce.

/wydrukuj przepis/

paszteciki postne