Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
Sto Kolorów Kuchni w mediach
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Wpisy z tagiem: twaróg
wtorek, 07 lutego 2012
Jest cieniutki, bo miałam tylko pół kilograma sera i stanowczo za duże foremki. Za długo go też piekłam, dlatego wierzch mocno brązowy. Mimo wszystko jednak smakował. Część dałam rodzicom, i wiem, że mama nie miała już czego próbować, bo tacie posmakował. Drugą część zawiozłam do przyjaciół. Mam nadzieję, że tam też znikł. Składniki:
Wykonanie: Wszystkie składniki (o temperaturze pokojowej) zmiksować. Następnie wylać do jak najmniejszej blachy, wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach około 35-45 minut (w zależności od wielkości foremki). Możemy ciasto przykryć z wierzchu, aby sernik nie brązowiał.
Składniki na sos:
Wykonanie: Maliny i cukier miksujemy. Podgrzewamy chwilę w garnku. Możemy przetrzeć przez sito. Mąkę ziemniaczaną zalewamy 1 łyżeczką wody i mieszamy. Dodajemy do ciepłego sosu, mieszamy i zagotowujemy. Sos studzimy przed polaniem.
poniedziałek, 24 października 2011
Przepis zobaczyłam we wrześniowej Kuchni i postanowiłam zrobić z dwóch powodów. Po pierwsze jest w nim dynia, po drugie od pierwszego udanego sernika, nie mogę przestać ich piec. Wiedziałam jednak, że sernik dyniowy będę musiała jeść sama, więc musiałam porcję zmniejszyć. Modyfikacja wyszła już zupełnie przy okazji. Do tego okazało się, że po małym kłamstwie odnośnie składu, serniczki posmakowały też córci.
Składniki: 1 szklanka puree z dyni 350 g twarogu tłustego podwójnie mielonego 3 jajka 3 łyżki mąki kukurydzianej 1 laska wanilii 1/4 łyżeczki cynamonu 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego 1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru 1/4 łyżeczki soli 100 g cukru pudru
Wykonanie: Przygotowujemy puree. Dynię (ok. 1/2 kg ) kroimy w kostkę, podlewamy odrobiną wody i gotujemy pod przykryciem, aż dynia się rozpadnie. Pod koniec gotowania zdejmujemy przykrywkę, aby odparować nadmiar wody. Ostudzone puree i twaróg mieszamy (można w blenderze). Dodajemy pozostałe składniki i miksujemy przez chwilę, do połączenia składników. Foremki do muffinek wykładamy papilotkami, wlewamy masę serowo-dyniową do około 3/4 wysokości. Formę wstawiamy do większe, wypełnionej do 2/3 wysokości wodą i serniczki pieczemy w kąpieli wodnej około 45 - 50 minut w 170 stopniach. Studzimy.
czwartek, 20 października 2011
Zobaczyłam u Szarlotka i przepadłam, chociaż koniec końców, nie zrobiłam dokładnie tak jak ona. Wykorzystałam jedynie (albo aż?) pomysł, przepis na spód, bo masę zrobiłam na podstawie tego przepisu.
Składniki (na tortownicę 23 cm): Spód:
Masa serowa:
Polewa:
Wykonanie: Formę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Składniki na spód zmiksować na mokrą kruszonkę i równo rozprowadzić na dnie formy. Nie ugniatać! Składniki (bez czekolady) na masę serową (które powinny mieć temperaturę pokojową) zmiksować na gładki krem. Nie miksować zbyt długo, aby masa się nie napowietrzyła, bo opadnie po upieczeniu. Czekoladę posiekać i delikatnie wmieszać do masy. Masę serową wylać delikatnie na spód. Piec w 180 stopniach C około 1 godziny. Sernik studzimy najpierw w otwartym piekarniku, potem wyjmujemy. Przygotujemy polewę. Czekoladę łamiemy na kostki i podgrzewamy na małym ogniu z kremówką cały czas mieszając. Kiedy polewa zacznie błyszczeć, zdjąć z ognia. Delikatnie przestudzić, a następnie wylać na przestudzony sernik. Wstawić do lodówki na kilka godzin (u mnie stał przez noc).
poniedziałek, 17 października 2011
Dostałam ostatnio pół kilograma Nałęczowskiej Śliwki w Czekoladzie. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to sernik pokazany kiedyś przez Liskę. Ponieważ akurat wyjeżdżaliśmy na spotkanie blogerów w Kuchni na Wzgórzu, postanowiłam zabrać sernik z nami.
Składniki:
Masa serowa: 200 g serka waniliowego Wierzch: 200 g białej czekolady (nie dałam)
Wykonanie: Cukierki, masło i cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 10-15 minut, następnie zmiksować na puree.
czwartek, 06 października 2011
Rozsmakowałam w sernikach, ba, nawet się ich przestałam bać. Ponieważ mieliśmy jechać odwiedzić moją Babcię, postanowiłam przygotować coś słodkiego. Tak powstała lekka modyfikacja przepisu z "Kuchni Polskiej". Składniki na ciasto:
Składniki na krem:
Wykonanie: Z podanych składników (bez śliwek) zagnieść ciasto. Uformować kulę, zawinąć w folię i schować do lodówki na 1 godzinę. Blachę posmarować tłuszczem, wyłożyć ciastem i piec w 180 stopniach 10 min, do lekkiego zrumienienia. Śliwki umyć, osączyć, przekroić na pół. Przygotować krem. Ubić białko na sztywną pianę. Pozostałe składniki zmiksować i wymieszać delikatnie z pianą. Na podpieczonym cieście ułożyć śliwki przeciętą częścią do góry. Zalać kremem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i piec około 45 minut.
wtorek, 16 sierpnia 2011
Placuszki goszczą u nas bardzo często, jednak z serem (twarogiem) chyba jeszcze nie robiłam. Kiedy zobaczyłam u Grace takie placuszki, wiedziałam, że zrobię je bardzo szybko. Tym bardziej, że po razowych drożdżówkach zostało mi w pudełeczku trochę słodzonego sera.
Składniki:
Wykonanie: Wszystkie składniki (oprócz owoców) mieszamy dokładnie, tak aby powstała masa o konsystencji śmietany (możemy ewentualnie dodać więcej mąki lub mleka). Placuszki nakładamy po łyżce na rozgrzaną patelnię (ja smażyłam na patelni beztłuszczowej). Placuszki smażymy na złoty kolor z dwóch stron. Podajemy z owocami. Jeśli chcemy, możemy dodać pokrojone owoce bezpośrednio do ciasta i tak smażyć.
sobota, 30 lipca 2011
To drugie drożdżówki, które pojechały na rowerową wyprawę. Tym razem robione nie dla syna, który za serowymi nie przepada, a dla dziadka. W końcu na swoim rowerze musi dźwigać dodatkowo sakwę z ekwipunkiem. Opierałam się na tym przepisie na drożdżówki Mirabelki. Ciasto:
Wykonanie:
piątek, 17 czerwca 2011
Już kilka dni temu obiecałam, że uraczę Was jagodami. Długo zastanawiałam się, co powinnam przygotować na początek jagodowego sezonu. Wybór padł na serniczki pokazane przez Małgosię. Zrezygnowałam jednak z kruszonki. Składniki:
środa, 18 maja 2011
Tak na prawdę to nie tyle sernik co pascha. Powstał zupełnie przypadkiem. Znowu dostałam mleko od krowy i znowu szukałam pomysłu na spożytkowanie. Najbardziej miałam ochotę na zsiadłe mleko z młodymi ziemniaczkami i koperkiem, ale ziemniaczków jeszcze nie było. Wtedy zobaczyłam wpis Szarlotka i pomysł zrodził się sam.
p.s. przypominam o konkursie Składniki na warstwę serową:
Składniki na mus rabarbarowy:
Wykonanie: Laskę wanilii rozkroić, wyjąć ziarenka i dodać do mleka (ziarenka i laskę). Mleko zagotować. W między czasie wymieszać śmietanę z jajkami. Gdy mleko zacznie się gotować wyjąć laskę wanilii i wlewać masę jajeczną cały czas mieszając. Gotować jeszcze kilka minut, aż białko się zetnie i twaróg oddzieli od serwatki. Na sitko wyłożyć gazę. Wylać na nią twaróg i dokładnie odcedzić. Twaróg ostudzić. Masło ucierać z cukrem, który dodajemy stopniowo. Ucieramy, aż masło będzie gładkie. Po jednej łyżce dodajemy ostudzony twaróg i nadal ucieramy. Kiedy cały twaróg już będzie dodany formę (24 cm) wykładamy folią, na spodzie i brzegach. Wkładamy masę i schładzamy w lodówce. W tym czasie przygotowujemy mus rabarbarowy. Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie. Łodygi rabarbaru obrać i pokroić w kostkę. Pokrojony rabarbar przełożyć do garnka, dusić a kiedy lekko zmięknie dodać cukier. Gotować na małym ogniu, często mieszając.Kiedy zupełnie zmięknie, przecieramy przez sito lub dokładnie miksujemy( ja korzystam z tej drugiej metody), Jeżeli mamy bardziej zielony rabarbar, to można podbarwic masę dowolnym skoncentrowanym czerwonym sokiem w ilości ok. 1 łyżeczki. Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie gorącego puree rabarbarowego i dodajemy do całości. Dokładnie mieszamy i odstawiamy w miseczce do lekkiego stężenia. Kiedy masa lekko stężeje wylewamy na przygotowany serowy spód. Całość wstawiamy na noc do lodówki.
poniedziałek, 16 maja 2011
W lodówce resztki ricotty i serka śmietankowego. Musiałam je więc wykorzystać. Wyszły cudowne małe serniczki w sam raz do poobiedniej kawy czy na piknik. Możne je robić oczywiście bez ciasteczkowego spodu, ale za bardzo go lubię :) Do osłodzeniu użyłam cukru fiołkowego, ale można oczywiści użyć zwykłego. Fiołkowy nie zmienił zbytnio smaku (być może było go za mało) Składniki na spód:
Składniki na masę:
Wykonanie: Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasteczka kruszymy (np. w woreczku), dodajemy cukier i mieszamy z roztopnionym masełm. Wykładamy po łyżce do 6 muffinkowych papilotek (papilotki umieszczamy w formie). Wszystkie składniki na masę miksujemy w malakserze. Przelewamy masę na ciasteczkowy spód i pieczemy przez około 25 minut. Wyjmujemy z formy i studzimy serniczki. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||