Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
Sto Kolorów Kuchni w mediach
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Wpisy z tagiem: czekolada
sobota, 31 grudnia 2011
Znowu wspaniałe spotkanie, zupełnie jak za studenckich czasów. A, że za ścianką szóstka dzieci? To tylko znak czasu. Zresztą one też się dogadywały wspaniale. Szkoda tylko, że w tym składzie tak rzadko udaje się spotkać. Na deser było brownie. Mocno pomarańczowe, troszkę za bardzo wysuszone, ale trudno. Oryginalny przepis pochodzi z Kuchni, a ja go podpatrzyłam u Viri. Postanowiłam jednak delikatnie go zmodyfikować.
Ponieważ już za 12 godzin będzie Nowy Rok, życzę Wam wspaniałego wieczoru. A potem kolejnego roku, przynajmniej tak wspaniałego jak ten wieczór. No i spotkań, takich miłych jak to nasze ostatnie.
Składniki:
Wykonanie: Pomarańcze myjemy i wyparzamy. Skórkę z 1/4 pomarańczy kroimy na drobną kostkę i suszymy w piekarniku w 160 stopniach przez kilka minut. Uważamy, żeby nie przypalić. Piekarnik nagrzać do 180st.C. Foremkę 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Czekoladę roztopić ze szczyptą soli w kąpieli wodnej. Masło ubić z cukrem na jasny, puszysty krem. Kolejno wbijać jajka, cały czas miksując. Rozpuszczoną czekoladę wlewamy do masy maślano-jajecznej. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao i solą, dodajemy posiekane orzechy i wysuszoną skórkę pomarańczową. Przelewamy ciasto do foremki. Formę uderzamy kilka razy o blat, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Pieczemy ok. 15-20 minut (choć oryginał podaje 30 - Viri piekła krócej, ja prawie 25 i to było za długo ) - upieczone jest jeszcze stosunkowo miękkie i trochę płynne. Kiedy ostygnie stanie się zwarte. Szykujemy polewę. W garnuszku roztapiamy masło (65 g), cukier, kakao i wodę. Dokładnie mieszamy. Ciepłą polewą polewamy przestudzone brownie. Na wierzch ścieramy skórkę z całej pomarańczy.
czwartek, 17 listopada 2011
Ten przepis, pochodzący z Kwestii Smaku, poleciła mi moja koleżanka z pracy, Magda. Powiedziała, że to hit. Miała rację. Mocno, bardzo mocno czekoladowe, rozpływające się w ustach.
Składniki:
Wykonanie: Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. Formę o wymiarach 20 x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia.
czwartek, 20 października 2011
Zobaczyłam u Szarlotka i przepadłam, chociaż koniec końców, nie zrobiłam dokładnie tak jak ona. Wykorzystałam jedynie (albo aż?) pomysł, przepis na spód, bo masę zrobiłam na podstawie tego przepisu.
Składniki (na tortownicę 23 cm): Spód:
Masa serowa:
Polewa:
Wykonanie: Formę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Składniki na spód zmiksować na mokrą kruszonkę i równo rozprowadzić na dnie formy. Nie ugniatać! Składniki (bez czekolady) na masę serową (które powinny mieć temperaturę pokojową) zmiksować na gładki krem. Nie miksować zbyt długo, aby masa się nie napowietrzyła, bo opadnie po upieczeniu. Czekoladę posiekać i delikatnie wmieszać do masy. Masę serową wylać delikatnie na spód. Piec w 180 stopniach C około 1 godziny. Sernik studzimy najpierw w otwartym piekarniku, potem wyjmujemy. Przygotujemy polewę. Czekoladę łamiemy na kostki i podgrzewamy na małym ogniu z kremówką cały czas mieszając. Kiedy polewa zacznie błyszczeć, zdjąć z ognia. Delikatnie przestudzić, a następnie wylać na przestudzony sernik. Wstawić do lodówki na kilka godzin (u mnie stał przez noc).
poniedziałek, 17 października 2011
Dostałam ostatnio pół kilograma Nałęczowskiej Śliwki w Czekoladzie. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to sernik pokazany kiedyś przez Liskę. Ponieważ akurat wyjeżdżaliśmy na spotkanie blogerów w Kuchni na Wzgórzu, postanowiłam zabrać sernik z nami.
Składniki:
Masa serowa: 200 g serka waniliowego Wierzch: 200 g białej czekolady (nie dałam)
Wykonanie: Cukierki, masło i cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 10-15 minut, następnie zmiksować na puree.
niedziela, 18 września 2011
Miesiąc temu Jola pokazała to ciasto (w oryginale było u Kasi). Zrobiłam je natychmiast (niestety nie miałam jak pokazać) i muszę przyznać, że nie żałuję. Jest niezwykle czekoladowe, nawet bez polewy. Troszkę jak murzynek, ale zdecydowanie bardziej wilgotne. Jestem pewna, że zrobię je jeszcze nie raz. Składniki na keksówkę (25x7cm):
Dodatkowo:
Składniki polewy (ja nie robiłam):
Wykonanie: Masło, czekoladę, wodę, kakao, kawę i cukier umieścić w rondelku. Podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając do rozpuszczenia się wszystkich składników. Odstawić na 15-20 min do ostudzenia. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Do czekoladowej mieszanki dodać, ekstrakt i jajko, zmiksować. Dodać mąkę. Miksować około minuty aż masa stanie się gładka. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 20cm lub do keksówki, posypać równomiernie malinami. Piec przez około 40-50min w temp. 170 stopni C. Czekoladę podgrzewać ze śmietanką na małym ogniu. Kiedy czekolada się rozpuści, zdjąć rondelek z ognia i mieszać do uzyskania gładkiej masy. Przed polaniem ciasta, schłodzić polewę.
piątek, 05 sierpnia 2011
Trochę nakłamałam przy tym cieście. No może nie tyle nakłamałam, co nie do końca mówiłam prawdę. Ciasto robiłam jak nikogo nie było w domu. Potem dokładnie posprzątałam, schowałam wydrukowany przepis i pokroiłam ciasto na kawałki. Na pytanie co to za ciasto, odpowiedziałam "Z czekoladą i orzechami". Są? Są, więc nie kłamałam. A że nie wspomniałam o cukinii? No cóż. Wiedziałam, że jeśli tylko powiem o tym składniku, nikt z domowników nawet nie spróbuje ciasta. A tak? "I jak, smakowało?" "Bardzo dobre". No i teraz cała tajemnica przestała być tajemnicą :) Przepis podejrzany u Beatki, zmieniłam tylko mąkę.
Składniki (na keksówkę o wymiarach 30 x 11 cm):
*więcej jeśli lubicie mocno słodkie ciasta *
Wykonanie: Piekarnik rozgrzać do 180°.
środa, 08 czerwca 2011
Troszkę jak semifreddo, chociaż nie do końca. Pomysł powstał ponieważ po torcie zostało mi trochę kremówki i mascarpone, a obok w lodówce leżała czekolada. Truskawki o tej porze obowiązkowo. Mój syn był zachwycony, a jadł wersję dość rozmrożoną. Podane składniki wystarczą na około 2- 3 porcje. Składniki:
Wykonanie:
Truskawki myjemy i miksujemy z około 1 łyżką cukru (w zależności od ich słodkości). Czekoladę drobno siekamy. Kremówkę ubijamy na sztywno. Mascarpone mieszamy z cukrem i łączymy z ubitą kremówką. Do serowej masy dodajemy połowę zmiksowanych truskawek i posiekaną czekoladę i ponownie mieszamy. Wylewamy do naczynia (wybieramy taki, które można wstawić do zamrażalnika). Na wierch wylewamy w porcjach resztę zmiksowanych truskawek i patyczkiem robimy wzorki. Przykrywamy folią lub pokrywką i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem wyjmujemy na kilkanaście minut tak, aby deser odtajał.
czwartek, 17 marca 2011
Ta rolada chodziła za mną od dawna. Kiedy wróciłam do domu odkryłam, że serek mascarpone niedługo się przeterminuje, więc trzeba było działać. Ponieważ w lodówce stały resztki kremu postanowiłam wreszcie spełnić moje malutkie marzenie. Nie robiłam do końca według przepisu, ale smak i tak wspaniały.
Składniki na biszkopt:
Wykonanie: Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania wsypywać partiami cukier, ubijając. Partiami wlewać żółtka i nadal ubijać. Do masy przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao. Wymieszać delikatnie, by piana nie opadła. Przygotować ręczniczek kuchenny, posypać lekko cukrem waniliowym. Płaską formę o wymiarach 28 x 42 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać masę, wyrównać. Piec około 12 - 15 minut w temperaturze 180ºC. Natychmiast po upieczeniu ciasto przełożyć na ręcznik papierem do góry. Zerwać powoli papier, a roladę z ręczniczkiem zwinąć, wzdłuż dłuższego boku. Pozostawić w takiej formie do ostudzenia. Uwaga: nie czekamy, aż rolada wystygnie, robimy wszystko na gorąco.
Składniki na polewę
Masło rozpuścić z czekoladą na najmniejszym palniku, mieszając.
niedziela, 20 lutego 2011
Zobaczyłam go w piątek u Dorotki i postanowiłam jak najszybciej przygotować. Okazało się jednak, że do zrobienia kremu potrzebny jak naprawdę dobry malakser. Mój nie do końca poradził sobie z orzechami i musiałam skończyć miksowanie w młynku. Zresztą niewiele brakowało, a spaliłabym malakser. Dlatego chociaż miałabym ochotę wypróbować wersję z migdałami, na razie oszczędzę sprzęt. To już moja ostatnia propozycja w ramach Czekoweekendu.
Składniki na około 280 ml kremu:
sobota, 19 lutego 2011
W czekoladowy weekend zapraszam na gorącą czekoladę. W końcu trzeba się rozgrzać w te zimne dni. Przepis pokazała u siebie Bea, która co roku zaprasza nas na to święto, a w tym roku zaprasza w towarzystwie Atinki. A na profilu na FB rozwiązanie konkursu związanego z tą czekoladą z cynamonem.
Składniki: 60 g gorzkiej czekolady
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej wraz z ciepłym mlekiem i cynamonem. Dodać cukier i ubijać / miksować. Kiedy masa jest dobrze rozpuszczona i jednolita zdjąć z palnika i ubijać jeszcze chwilkę.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||