Ostatnie wpisy
Zakładki:
Spis treści
Sto Kolorów Kuchni w mediach
To mnie inspiruje
Zaglądam
Tagi
kabamaiga@gmail.com ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Wpisy z tagiem: żurawina
czwartek, 05 kwietnia 2012
Kolejna pascha. Jeśli nie robiliście jej nigdy, warto spróbować. Jak dla mnie to najlepszy deser na święta. A do tego, jeśli umiecie zrobić wersję podstawową, daje duże pole do manewru. Cokolwiek sobie nie zamarzycie, można do niej dodać. Powstaje w ten sposób mnóstwo wersji i każda wspaniała. Tym razem wersja dla tych, co boją się produkcji domowego twarogu, lub nie mają na to czasu.
Składniki:
Wykonanie: Ser zemleć razem z żółtkami. Masło ucierać, dodając stopniowo cukier. Następnie dodawać stopniowo zmielony ser i nadal ucierać. Na koniec dodać pokrojoną żurawinę. Całość przełożyć do foremki (lub kilku mniejszych, tak jak u mnie). Przykryć folią, wierzch obciążyć i wstawić na noc do lodówki.
poniedziałek, 12 marca 2012
Oto inna wersja deseru Eton mess. Kwaskowatość żurawiny przełamuje słodycz śmietany. Do przygotowania deseru użyłam bez, które upiekłam z 2 białek, na podstawie tego przepisu.
Składniki (na 2 duże porcje):
Wykonanie: Ubijamy kremówkę na sztywno, razem z cukrem. Bezy kruszymy na mniejsze kawałki. W misce mieszamy niezbyt dokładnie bezy (możemy zostawić trochę do posypania), zimny kisiel żurawinowy i kremówkę. Delikatnie przemieszaną masę przekładamy do szklanek i posypujemy pokruszonymi bezami. Podajemy natychmiast.
sobota, 10 marca 2012
Kisiel przygotowany z zamrożonych żurawin. W zależności od kwaskowatości owoców dodajemy różną ilość cukru. W następnym wpisie pokażę Wam deser, który przygotowałam używając tego kisielu. Składniki:
Wykonanie: Żurawiny przekładamy do garnka, podlewamy odrobiną wody i gotujemy, aż się rozmrożą. Dodajemy stopniowo cukier , mieszamy, ewentualnie dosładzamy do smaku. Mąkę ziemniaczaną mieszamy w odrobinie wody i wlewamy do żurawin. Zagotowujemy mieszając.
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Leniwy obiad, wyjęty z zamrażarki (nie, nie gotowce, a to, czego wcześniej było w nadmiarze), leniwa niedziela. I nagle pytanie "A co z deserem? Zaraz tam napiszę w komentarzach, że się u blogerki najeść nie można. Co robimy? Kruszonkę?" "A co mamy?" Oto rezultat i przegląd zawartości szafek i lodówki. Dzisiaj bez proporcji. Owoce można dodać w ilości dowolnej, po dokładne proporcje do kruszonki zapraszam tutaj. Składniki:
Wykonanie:
Jabłka obrać, pokroić na mniejsze kawałki, delikatnie poddusić na patelni. Wymieszać następnie z żurawiną. Wyłożyć do naczynia. Banany pokroić na plasterki. Wyłożyć na jabłka i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ciemniały. Wyłożyć mandarynki podzielona na segmenty. Przygotować kruszonkę. Mąkę i płatki wyrobić palcami z zimnym masłem. Dodać posiekane orzechy i cukier. Wymieszać. Gotową kruszonką posypać owoce. Piec około 20 minut w 200 stopniach.
niedziela, 08 stycznia 2012
Pamiętacie o kalendarzach kulinarnych, które blogerzy wspólnymi siłami, razem z Hanią, mamą Kubusiową, wydali dla Kubusia? Mój już wisi na ścianie. A jak u Was? Macie już? Jeśli nie, to aukcje jeszcze trwają, o tutaj. Żeby Was zachęcić do kupna, postanowiłam przygotować jakiś przepis z tego właśnie kalendarza. Na początek padło na scones, które zaprezentowała Szelka. Są przepyszne. Polecam jak najbardziej. Moje niestety nie urosły, bo zbyt cienko je rozwałkowałam.
Składniki (na 7-8 bułeczek):
Wykonanie: Jajko rozbij i rozkłóć z mlekiem (odłóż 2 łyżki do posmarowania bułeczek). Masło utrzyj z cukrem i sola, dodaj mąkę i proszek do pieczenia oraz żurawinę. Dolej mleko z jajkiem i dokładnie wymieszaj płaskim mieszadłem miksera. Ciasto nie powinno być zbyt luźne. Wyłóż je na posypany mąka blat i wyrównaj wałkiem - powinno mieć grubość ok 2 cm. Wycinak kółka śr ok 6-7 cm i układaj na wyłożonej papierem blasze. Każdą bułeczkę posmaruj odłożoną mieszaniną jajka z mlekiem. Piecz ok 13 minut w piekarniku rozgrzanym do 220°C. Lekko przestudź na kratce lecz podawaj jeszcze ciepłe z dobrej jakości masłem i domową konfiturą.
EDIT
Postanowiłam przygotować te same scones jeszcze raz. Skorzystałam ze składników z tego przepisu, ale wymieszałam je zgodnie z przepisem D. Smith. Różnica niewyobrażalna.
Składniki - jak wyżej Wykonanie: Przesiać mąki, sól, proszek do pieczenia do miski. Dodać cukier, wymieszać. Dodać masło i wyrobić palcami, tak by przypominało kruszonkę. Dodać żurawinę i wymieszać. Mleko wymieszać z jajkiem. Używając widelca, dodawać powoli mleko (nie ma potrzeby dodawania całego mleka). Ma powstać delikatne ciasto. Wyłożyć ciasto na stolnicę posypaną mąką i bardzo krótko zagnieść. Rozwałkować na grubość 2 - 3 cm i wycinać koła o średnicy około 6 cm. Wyłożyć je na blachę pokrytą papierem do pieczenia. Posmarować wierzch resztą mleka i piec w temperaturze 230 stopni przez 10 - 12 minut. Wyłożyć na kratkę i chwilę przestudzić. Podawać ciepłe.
piątek, 23 grudnia 2011
Nie planowałam już wpisu na dzisiaj, ale kutia wyszła tak dobra, że musiałam ją pokazać. Pszenicę kupiłam na targu, taką specjalnie przygotowaną do kutii, dzięki temu nie musiałam jej gotować godzinami.Całość robiłam na oko, a miód dodawałam łyżka, po łyżce, tak aby nie przesłodzić dania. Moja wersja, nie zdałaby egzaminu na prawdziwą kutię, bo z pewnością nie przyklei się do sufitu. Za to nie jest przesłodzona.
Składniki:
Wykonanie: Mak zalać wrzątkiem, odstawić. Pszenicę zalać wrzątkiem, odstawić. U mnie stały przez noc. Następnego dnia ugotowałam pszenicę (trwało to około 15 - 20 minut). Mak odcedziłam i zmieliłam 3 razy w maszynce. Ostudzoną pszenicę i zmielony mak wymieszałam w misce. Dodałam żurawinę, rodzynki, pokrojone orzechy i migdały. Dodawałam po łyżce miodu i próbowałam czy jest wystarczająco słodka. Gotową kutię schłodzić.
środa, 21 grudnia 2011
Doskonałe danie na świąteczny obiad. Tym bardziej, że większość można przygotować wcześniej, a w ostatniej chwili wstawić do piekarnika. Do tego na zimno też doskonałe. Spokojnie może zastąpić wędlinę. Przepis na podstawie książki "Święta polskie".
Składniki:
Wykonanie: Mięso umyć, osuszyć. Naciąć w mięsie sporą kieszonkę. Posypać solą, pieprzem i ognistą mieszanką przypraw. Zawinąć w folię aluminiową, schować do lodówki na minimum godzinę, ale można na całą noc. Żurawiny umyć, osączyć. Włożyć do miski. Dodać pokrojony w kostkę ser, cukier i mąkę ziemniaczaną. Wymieszać. Mieszankę włożyć do kieszonki w mięsie. Otwór dokładnie spiąć wykałaczkami (ja użyłam 8 sztuk). Mięso posmarować olejem, zawinąć ponownie w folię aluminiową. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. 1 kg mięsa pieczemy około 1 godziny. Podajemy na ciepło z sosem żurawinowym, lub na zimno na przykład z musztardą z żurawiną Kamis.
wtorek, 20 grudnia 2011
Zupełnie przez przypadek kupiłam ostatnio 2 książki Olgi Smile, w śmiesznie niskiej cenie. Jedną z nich są "Przetwory". Na początek wypróbowałam przepis na żurawinę do mięsa. Pokazywałam już podobny przepis na blogu, ale ta wersja jest luksusowa. Z dodatkiem pomarańczy i miodu. W sam raz na święta. Składniki: 500 g świeżej żurawiny 2 pomarańcze 100 ml miodu 150 g cukru 1 łyżeczka nasion kolendry 1 łyżeczka soli
Wykonanie: Pomarańcze pokroić w plastry, wyjmując wszystkie pestki (ja swoje pomarańcze obrałam ze skórki). Żurawinę umyć i ewentualnie przebrać. Włożyć razem z pomarańczami do malaksera i posiekać. Rozdrobnione owoce przełożyć na patelnię i smażyć około 20 minut, często mieszając. Dodać cukier, miód i przyprawy (ja kolendrę utarłam w moździerzu). Owoce smażyć na małym ogniu, często mieszając, do czasu aż masa zgęstnieje (u mnie trwało to około 30 minut). Gorące owoce przełożyć do wyparzonych, gorących słoików, zakręcić. Pasteryzować 20 minut. (Ja moje odwróciłam na 10 minut do góry dnem i nie pasteryzowałam.)
sobota, 17 grudnia 2011
Przepis na te muffiny pochodzi od Nigelli. Nazwa mówi sama za siebie. Wspaniały zapach, cytrusowy smak. Przepis z moimi niewielkimi zmianami, a oryginał u Madzi.
Składniki:
Wykonanie: Wymieszać w jednej misce suche składniki. Wyszorować mandarynki i zetrzeć z nich skórkę. Sok wycisnąć. Skórkę dodać do suchych składników. Do soku dolać mleko tak by razem było 200ml płynu. Następnie dodać do mokrych składników olej, jajko i lekko ubić do połączenia. Składniki mokre wlać do suchych i wymieszać krótko do połączenia składników. Dodać żurawinę i wymieszać. Formę do muffin wyłożyć papilotkami, nakładać do nich ciasto. Można posypać cukrem trzcinowym. Piec w temperaturze 200 stopni przez 20 minut.
wtorek, 29 listopada 2011
Nie było planów, żeby powstały, ale jak tylko zobaczyłam to śniadanie u Serwusowej, od razu wstałam od komputera i zrobiłam. Serwusowa nie odmierzała żurawiny, ja poszłam dalej i nie odmierzałam niczego (ciasto robiłam na oko, na podstawie mojego sprawdzonego przepisu). Najzwyczajniej nie miałam na to czasu. Nie miałam też czasu na zrobienie masła piernikowego, powstał więc sos. Niebo w gębie. Placuszki w ramach Korzennego Tygodnia.
Składniki na placuszki:
Składniki na sos:
Wykonanie: W misce mieszamy mąkę, sodę, proszek, cukier. Dodajemy rozbełtane jajko, olej i dolewamy stopniowo mleko. Mieszamy dokładnie. Jabłko ścieramy na tarce o grubych oczkach, dodajemy do ciasta razem z żurawinami. Smażymy na patelni (ja bez użycia tłuszczu) z dwóch stron. W między czasie w garnuszku rozpuszczamy masło z miodem i przyprawą. Usmażone placuszki polewamy powstałym sosem.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||